Ukazał się właśnie nowy tom „Rocznika Mazurskiego”. Zainteresowani historią regionalną Mazur znajdą w nim wiele nowych i ciekawych informacji.

Nowy ROCZNIK MAZURSKI

Dalszy ciąg wyników plebiscytu

Nowy „Rocznik” otwiera publikacja wyników plebiscytu z 11 lipca 1920 roku z kolejnych powiatów, ostródzkiego i reszelskiego, zebranych przez historyka z Rozóg doktora Zbigniewa Kudrzyckiego. Zamieszczanie suchych danych może wydawać się nieco nudne, ale biorąc pod uwagę, że do tej pory nigdzie nie publikowano całościowych wyników plebiscytu w poszczególnych miejscowościach na Warmii, Mazurach i Powiślu to podjęty przez redakcję „Rocznika” trud jest godzien uznania. W ten sposób wyniki plebiscytu w najmniejszych nawet wsiach stają się dużo łatwiej dostępne dla czytelników. Wcześniej, aby się z nimi zapoznać należało udać się do archiwum.

Co się stało z Mazurami?

Ten temat, zainspirowany filmem „Róża” Wojciecha Smarzowskiego, podjęła Dominika Gołaszewska, studentka II roku historii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 2010 roku, jeszcze jako uczennica ZS nr 2 w Szczytnie, wygrała konkursy poświęcone plebiscytowi z 1920 roku i ruchowi polskiemu w powiecie szczycieńskim. W swym artykule w dużym syntetycznym skrócie przedstawiła ona wyjazdy ludności mazurskiej do Niemiec począwszy od wieku XIX do czasów współczesnych. Liczba ludności pochodzenia mazurskiego nie przekracza obecnie na terenie Mazur 5 tysięcy.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Film w służbie propagandy

Kolejny artykuł „Heimkehr. Film w służbie propagandy” jest dziełem niżej podpisanego. Opowiada o filmie „Heimkehr”, nakręconym w dużej mierze w Chorzelach, i o jego związkach ze Szczytnem. Było to szczególnie ohydne dzieło nazistowskiej propagandy, mające na celu uzasadnić niemiecką agresję na Polskę i rozprawę z Żydami. Zagrało w nim wielu wybitnych aktorów austriackich a także polskich, których po wojnie skazano za kolaborację z wrogiem. Sam landrat szczycieński von Poser liczył, że uda się nawiązać z filmowcami kontakty, które przyniosą korzyści powiatowi szczycieńskiemu. Wygłosił nawet zebranej ekipie filmowej prelekcję o naszym powiecie. Wraz z ekipą filmową „Heimkehra” odwiedził Szczytno między innymi Wilm Hosenfeld, niemiecki oficer uwieczniony w filmie „Pianista” Romana Polańskiego. W 2011 roku dziennikarze Marcin Kołodziejczyk z „Polityki” i Mariusz Bondarczuk z Przasnysza nakręcili o „Heimkehrze” film dokumentalny „Powrót do Heimkehr”, który czeka na emisję w telewizji publicznej.

Kwatera w Mamerkach

Również miłośnicy fortyfikacji znajdą w nowym „Roczniku” coś dla siebie. Jarosław Zarzecki przedstawił w nim zarys historii kwatery niemieckiego Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych w Mamerkach o kryptonimie „Anna”. Ten mniej znany od „Wilczego Szańca” i dobrze zachowany zespół bunkrów pod Węgorzewem jest celem wielu wycieczek grupowych i indywidualnych pasjonatów przeszłości. Dlatego warto poznać jego historię.

Zrzeszenie WiN na Warmii i Mazurach

Historyk z Pisza Waldemar Brenda, znany z artykułów w olsztyńskiej „Debacie” kustosz Muzeum Ziemi Piskiej w Piszu, publikuje w „Roczniku” kolejne dokumenty dotyczące działalności konspiracyjnego Zrzeszenia WiN na Warmii i Mazurach w latach 1946 – 1947. Dokumenty te pochodzą ze zbiorów IPN w Olsztynie i Białymstoku.

Historia dla myśliwych

Ryszard Kozon przedstawił w „Roczniku” historię łowiectwa w naszym powiecie w latach 1975 – 2005. Jest to kontynuacja jego artykułu z poprzedniego „Rocznika Mazurskiego”, gdzie opisał lata 1945 – 1975. Kozon w dużej mierze korzystał z materiałów archiwalnych, co bardzo wzbogaciło jego publikację. Jest to tym cenniejsze, że pisze o materii, którą historycy w ogóle się nie zajmują. Jego dobrze udokumentowana praca na pewno bardzo zainteresuje wszystkich myśliwych. Sam Ryszard Kozon jest także myśliwym.

Drogowa epopeja

O naszych drogach można napisać wiele. Tak samo wiele rzeczy można napisać o historii szczycieńskich drogowców. Zrobił to Krzysztof Połukord. W nowym „Roczniku” znalazła się kolejna, trzecia już, część poświęcona dziejom szczycieńskiego drogownictwa, dotycząca lat 1976 – 1990. Tu muszę się przyznać do pewnej słabości do tej publikacji. Nie znam się na materiałach ani na maszynach drogowych. Dlatego przez te treści ciężko mi przebrnąć. Ale uwielbiam bardzo liczne zdjęcia zawarte w tym artykule. Zarówno te z prac drogowych, jak i te, a może przede wszystkim te, z imprez drogowców. Uroczyście obchodzony i suto zakrapiany Dzień Kobiet, pochody pierwszomajowe i prawdziwa perełka: kolejka przed szczycieńskim sklepem kilka dni po wprowadzeniu stanu wojennego (to zdjęcie znalazło się też na okładce „Rocznika”). Tu można zobaczyć młodego Andrzeja Ałaja na początku jego muzycznej kariery w drugiej połowie lat 70. i nieżyjącego już dyrektora MDK Tadeusza Grzeszczyka, także drogowca.

O dawnym dyrektorze Muzeum

„Rocznik” zamyka między innymi artykuł Jana Chłosty o Franciszku Myślińskim (1894 – 1963), dawnym dyrektorze Muzeum Mazurskiego w Szczytnie. Autor postuluje nadanie nazwy jego imienia jednej z ulic Szczytna i z pewnością Franciszek Myśliński podobnie jak Gustaw Leyding na takie wyróżnienie zasługuje. W „Roczniku” jest także wspomnienie Stanisława Pajki o zmarłym niedawno twórcy ludowym z Rozóg Henryku Dąbrowskim. Mamy także artykuł Marka Nowotki, historyka z Dąbrów, o Gromadzkiej Radzie Narodowej w Rozogach. Oprócz tego szereg recenzji niedawno wydanych książek o Mazurach.

Nowy „Rocznik Mazurski” z pewnością wart jest lektury. Można go szukać w bibliotekach publicznych, ponieważ wydawca, czyli Starostwo Powiatowe w Szczytnie, bezpłatnie przesyła egzemplarze „Rocznika” do bibliotek na terenie naszego powiatu.

Sławomir Ambroziak

Rocznik Mazurski, Tom XVI/2012, wydawca Starostwo Powiatowe w Szczytnie

{/akeebasubs}