Sesja absolutoryjna w Wielbarku nie przyniosła zaskoczenia. Radni jednogłośnie zaakceptowali „Raport o stanie gminy” za ubiegły rok, udzielając burmistrzowi wotum zaufania i absolutorium. Ta jednomyślność powoduje, że część mieszkańców uważa, że wielbarska rada jest nudna. Z takimi uwagami spotyka się jej szef Dariusz Szepczyński.
STABILNE FINANSE
Burmistrz Wielbarka Jerzy Szczepanek dołączył do licznego już grona włodarzy z powiatu szczycieńskiego, którzy otrzymali wotum zaufania i absolutorium. Stało się to podczas czerwcowej sesji. Zanim nastąpiły głosowania, przedstawił on radnym „Raport o stanie gminy” za ubiegły rok. Wiele miejsca poświęcił sytuacji finansowej samorządu oraz zrealizowanym inwestycjom. W 2024 r. gmina wydała na nie 12,6 mln złotych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NASZA RADA JEST NUDNA
Do przedstawionego przez burmistrza „Raportu ...” radni nie mieli uwag i jednogłośnie udzielili burmistrzowi wotum zaufania. Taki sam był wynik głosowania nad udzieleniem absolutorium.
O komentarz ubiegłorocznych dokonań gminy pokusił się tylko przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Szepczyński. Podkreślał, że najbardziej cieszy go poziom wydatków poniesionych na inwestycje. - Świadczy to o dobrym kierunku rozwoju naszej gminy, aczkolwiek ostatnio miałem przyjemność uczestniczyć dwa razy w spotkaniach sołeckich, gdzie spotkałem się z zarzutem, że nasza rada jest taka nudna, bo się nie kłócimy i nie głosujemy odmiennie za każdą uchwałą – zdradzał Szepczyński, radząc malkontentom, aby w najbliższych wyborach sami wystartowali i zasiedli w radzie. - Cieszę się, że nasza gmina jest zgodna, bo dzięki temu zaplanowane inwestycje są realizowane, a burmistrz ma zielone światło i my radni w pełni zgadzamy się z jego wizją rozwoju – podsumowywał przewodniczący.
(ew){/akeebasubs}
