PIWNE WIECZORY
Przeglądając ogłoszenia i reklamy prasowe z końca XIX wieku możemy po części zaobserwować, jak wyglądały handel i kultura piwna w Szczytnie i powiecie. Zaczęto wówczas w szczycieńskich hotelach, jak i większych gospodach na terenie powiatu, organizować wieczory piwne, czasem urozmaicane koncertami.
16 sierpnia 1899 r. nietypowy wieczór piwny (Bier-Abend) odbył się w hotelu H. Salewskiego w Dźwierzutach. Wieczór ten był stypą urządzoną po śmierci administratora Fr. Schillera. Organizatorami imprezy było stowarzyszenie rolników i właścicieli ziemskich. W 1897 roku F. J. Krebs zorganizował Bockbier-Fest (święto koźlaka) połączony z koncertem. Krebs handlował piwem z największych browarów regionu. W ofercie miał również roczne piwo grodziskie. W Szczytnie tego sposobu pozyskiwania klientów próbował między innymi J. Strebeck, który wieczór piwny zorganizował 1 stycznia 1900 roku, w hotelu „Deutschen Hause”. Okolicznościowe imprezy piwne organizowano do wybuchu I wojny światowej. Jeszcze w lutym 1914 roku w Hotelu Germania odbyło się wielkie święto koźlaka. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
INTRATNY INTERES
Handlem piwem z różnych dużych niemieckich czy mniejszych regionalnych browarów trudnili się liczni, szczycieńscy kupcy. Niektórzy, jak J. F. Lux, A. Fuchs, Paul Born (prawdopodobnie również i inni) sprzedawali je w specjalnych firmowych butelkach z wytłoczonymi własnymi nazwiskami i pierwszymi literami imion. Lux (kupiec kolonialny i radny miejski) handlował piwem monachijskim, królewieckim i olsztyńskim. W 1904 roku zamieścił w Kreisblacie takie ogłoszenie: Sprzedaję od dzisiaj w mojej kręgielni piwo królewieckie po 10 pf. 3/10 litra. Proszę nie zostawiać napiwków. Działający w Szczytnie przynajmniej od 1885 roku Lorentz Fuchs miał restaurację lub sklep przy szczycieńskim dworcu. W jednej z reklam wspominał o składzie piwa w destylarni żydowskiego kupca Flatowa (który również trudnił się handlem piwem), przy ulicy Markt (obecnie Odrodzenia). L. Fuchs miał w ofercie wyjątkowo duży wybór piw z browarów z głębi Niemiec oraz z Królewca, Elbląga i Olsztyna. W latach dziewięćdziesiątych XIX firmę o takim samym profilu prowadził już A. Fuchs. Około 1897 r. interes A. Fuchsa przejął Paul Born, którego działalność handlowa nie rozwinęła się jednak do bardziej zauważalnych rozmiarów. W 1914 r. lokal na dworcu kolejowym prowadził Franz Neumann. Oferował w nim piwo z Królewca. Warto wspomnieć też niejakiego Schoena, który w 1887 roku, w lokalu obok poczty, oferował piwo w butelkach i beczkach z browaru Ponarth z Królewca i szczycieńskie piwo z browaru J. Strebecka. Sporo piwa spożywali na pewno szczycieńscy żołnierze. Oprócz licznych lokali w Szczytnie mieli oni do dyspozycji przykoszarową kantynę z restauracją o nazwie „Café Kamerun”, „Wald Kantine – przy strzelnicach. Były to prawdopodobnie najlepiej zaopatrzone lokale, w których przed 1914 rokiem można było kupić piwo pochodzące z wielu różnych browarów
PIWO GRODZISKIE
W 1881 roku browar w Szczytnie prowadził niejaki R. Romanowski. Sześć lat później reklamował wyjątkowe piwo – Grätzer Porter. Piwo grodziskie jest uznawane za jedyny polski (to znaczy wymyślony w Polsce) styl piwa. Jego początki sięgają średniowiecza. Centrum jego produkcji mieściło się w Grodzisku Wielkopolskim, od którego wzięło nazwę. Piwo to w XIX wieku i w pierwszej połowie XX wieku cieszyło się dużym uznaniem w Niemczech. Od 1922 do 1993 r. piwo grodziskie było wytwarzane tylko w Grodzisku. W 1993 tamtejszy browar został zlikwidowany (między innymi dlatego, że nie było chętnych na piwo grodziskie) przez jeden z koncernów piwowarskich. Wydawało się, że ten jedyny polski styl piwa odejdzie w niepamięć. Jednak po 2000 roku pasjonaci piwowarstwa, zaczęli w swych domowych i restauracyjnych browarach odtwarzać ten styl. Próby takie poza Polską podjęto we Włoszech, w Skandynawii, a nawet w Stanach Zjednoczonych. Ponowna przemysłowa produkcja piwa grodziskiego ruszyła w Grodzisku w 2015 roku. Piwo to wytwarzane było w dosyć skomplikowany sposób. Najważniejszym składnikiem wykorzystywanym do produkcji był suszony w dymie dębowym słód pszeniczny. Piwo doprawiano chmielem z lokalnych plantacji wielkopolskich.
Następnie poddawano je krótkiej fermentacji w beczkach i klarowano je karukiem, wytwarzanym z pęcherzy pławnych ryb jesiotrowatych. Później trunek rozlewano do butelek ze specjalnym szczepem drożdży i przez miesiąc przechowywano w leżakowni, gdzie na półkach refermentował i dojrzewał. Na skutek tego procesu w butelkach wytwarzały się musujące bąbelki, co w połączeniu z niewielka ilością alkoholu (od 2,5% do 5%) dawało bardzo orzeźwiający efekt. Piwo to jest nazywane potocznie „grodziskim szampanem”. Natomiast wspomniana przeze mnie powyżej reklama Romanowskiego mówi o porterze, który jest piwem ciemnym i mocnym, z dużą ilością alkoholu. By można było mówić o jakiejś grodziskiej stylowości, to piwo to musiałoby być uwarzone na wędzonym słodzie. Historia grodziskiego piwa i browaru jest dla nas jakąś nadzieją, że może kiedyś i do Szczytna los się uśmiechnie i ponownie zaczną być tu warzone różne gatunki piwa, między innymi portery, koźlaki, marcowe czy chociażby zwyczajne jasne lagery. Dodać można, że klasyczne piwo grodziskie mieli w Szczytnie w sprzedaży również inni kupcy, wspominany już Lorenz Fuchs, który reklamował Altes Grätzer Export-Bier. W okresie międzywojennym na terenie powiatu szczycieńskiego sprzedawano znikome ilości innego niż szczycieńskie piwa. Był to już okres całkowitej dominacji browaru należącego do Waltera Dauma.
Witold Olbryś
Korzystając z okazji zwracam się do czytelników „Kurka” o udostępnienie mi starych butelek, porcelanek, etykiet (ceramicznych korków do butelek) oraz związanych z piwem i innymi napojami przedmiotów z powiatu szczycieńskiego. Liczę, że w ten sposób uda się poszerzyć wiedzę na temat lokalnego piwowarstwa. O kontakt proszę poprzez Facebooka lub maila: . Nr telefonu za pośrednictwem redakcji.{/akeebasubs}
