O KROK OD WYPADKU

O krok od wypadku

Spacerując kilka dni temu po ulicach miasta natknęliśmy się na niespodziewaną przeszkodę na chodniku i części jezdni ul. Bartna Strona. Pod okazałym budynkiem byłego internatu ZS nr 1 leżały większe i drobniejsze kawałki potłuczonych dachówek. Nawet pobieżne oględziny budynku, który stoi teraz opustoszały, wykazały, że dachówki musiały spaść z jednej z wieżyczek, bo było widać na jej szczycie wyraźne ubytki w pokryciu dachowym. W niedługi czas potem ulicę i chodnik ładnie zamieciono, no i nie pozostał na niej żaden ślad niedawnych wydarzeń. No tak, pomyśleliśmy sobie, służby porządkowe zrobiły swoje, ale przecież nie w tym rzecz.

Skoro dachówki odpadły, znaczy to, że równie dobrze odpaść mogą kolejne i wypadek, grożący poważnymi konsekwencjami gotowy. Gdy następnego dnia nie zauważyliśmy na budynku żadnych prac zabezpieczających już wybieraliśmy się do administratora, czyli WSPol z interwencją. Wtedy jednak, ku naszemu zdziwieniu, zaobserwowaliśmy pod byłym internatem jakiś ruch. Brygada fachowców zajęła się daszkiem wieżyczki. Wydaje się jednak, że w opisywanym przypadku należało zadziałać w taki sposób natychmiast, zaraz po upadku dachówek.

ŁAWKA FAKIRA

Na Małej Bieli, zakątku edukacyjno-ekologicznym, jak sama nazwa wskazuje, możemy wyedukować się biologicznie oglądając ustawione tam plansze. Ba, mało tego, istnieje tam też możliwość osobistego poobcowania ze zwierzakami oraz roślinnością. Z tą ostatnią także w miejscu raczej niespodziewanym, bo na jednej z okolicznych ławek. Stoi ona otoczona wianuszkiem bujnej roślinności, która, jak widać na stosownej fotografii, wdziera się także na siedzisko oraz oparcie wspomnianego sprzętu. Nie byłoby może nic w tym szczególnego, gdyby nie to, że rośliny otaczające ławkę należą do gatunku krzewów ciernistych (szczegół z kolcami w powiększeniu). Wskutek tej właściwości nawet krótki odpoczynek na ławce może skończyć się wizytą u chirurga i skrupulatnym usuwaniu kolców z tej części ciała, którą zwykle określamy czterema literami.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

PIROMANI W ZADEK KOPANI

Niedaleko opisywanej ławki stoi kolejna, także spowita ciernistymi krzewami, ale na niej nie da się usiąść, nawet gdybyśmy mocno tego pragnęli. Dlaczego? Cóż, jacyś wandale uszkodzili jej siedzisko, i to w nieprawdopodobny sposób - wypalili w deseczkach ogromną dziurę! Jak widzi się takie i podobne zniszczenia, po prostu ręce i nogi opadają, a sprawców, choć kary cielesne są zabronione, należałoby wybatożyć, i to publicznie.

CO WINNE DRZEWKO?

Inny niezrozumiały wandalski czyn zakończył życie jednego z drzewek, które parę lat temu miasto posadziło wzdłuż ul. Spacerowej. Rosnąc przy dość licznie odwiedzanym szlaku wiodącym na miejską plażę, drzewka padały często ofiarą idiotów o wandalskich skłonnościach, ale mimo wszystko, jakoś większa część z nich przetrwała. Ba, temu z fotografii sztuka ta się nie udała. Został po nim tylko kikut cienkiego na 2, 3 cm pnia. A gdzie jest reszta roślinki? Oto wandal wsadził drzewko do kosza na odpadki, który przestał być pusty, w przeciwieństwie do łba sprawcy.

MELUZYNA

Meluzyna to figura kobiety z ogonem ryby lub węża, którą w dawnych czasach, w epoce żaglowców, umieszczano na dziobie statku. Tymczasem „Kurek” natknął się na meluzynę na suchym lądzie, bo w Spychowie. Ozdoba ta co prawda nie jest historycznym egzemplarzem, bo wykonana została współcześnie, ale tu uwaga, jako rekwizyt zdobiący wejście do szlacheckiego dworku z planu filmowego „Pana Tadeusza”. Prezentuje się bardzo ciekawie. Warto by jeszcze dodać, że w Polsce osiemnasto- i dziewiętnastowiecznej meluzyny były popularną podsufitową ozdobą w dworkach szlacheckich. Nazwa gadżetu, który w czasach swojej popularności był często wyposażony w świece, przez co służył jako żyrandol, pochodzi od Meluzyny, legendarnej kobiety wielkiej urody, która nocami przybierała postać półryby i była bohaterką wielu romansów rycerskich.

WIEDŹMIN ZE SPYCHOWA

W Spychowie mamy też i inne pamiątki związane z dawnymi czasami. Miłośnicy literackiego gatunku fantasy i takich filmów oraz znanej polskiej gry komputerowej znajdą tam nie lada gratkę w postaci kompletnego stroju i białej broni Wiedźmina. Jest to oryginalny strój jaki nosił na sobie Michał Żebrowski w filmie „Wiedźmin”. Wyżej opisane eksponaty znajdują się w jednej ze spychowskich karczm. Nie jest ich tam wiele, więc zaciekawieni Czytelnicy odnajdą w Spychowie opisywane eksponaty bez trudu.

PSIE SPRAWKI II

W poprzednim numerze pisaliśmy o mało estetycznych tabliczkach, jakie pojawiły się w Kamionku, które w dodatku zakazywały pieskom robienia kupek na trawnikach. Podkreślaliśmy, że jeśli nie chcemy niespodzianek pośród trawki, to nie należy zaczynać od zakazów, gdyż tak czy owak piesek gdzieś swoje potrzeby załatwić musi. Niechaj zatem to czyni, tylko zaraz właściciel czworonoga powinien wszystko usunąć. - Właśnie do tego trzeba namawiać od dziecka i wówczas będą rezultaty - dzieli się swoimi spostrzeżeniami pani Anna, która była niedawno w Myślenicach. Tam, jak zaobserwowała, służby miejskie poustawiały w parkach i na skwerach nie tabliczki z zakazami, a ciekawe plakaciki namawiające do sprzątania po czworonogach. - Powinniśmy brać z tego przykład, bo tak jest estetyczniej, no i przede wszystkim mądrzej – konkluduje nasza Czytelniczka.

{/akeebasubs}