Skrajne oceny wśród szczycieńskich samorządowców budzi koncert zespołu Hunter podczas Dni i Nocy Szczytna. Zdaniem radnej Teresy Moczydłowskiej, muzycy obrazili katolików, porównując ich do faszystowskiej sekty. Z kolei burmistrz Mańkowski z jednej strony podtrzymuje swoje wcześniejsze oświadczenie piętnujące artystów za wykorzystywanie symboli III Rzeszy, z drugiej uważa, że zespół nawołuje do pokoju, jedności, równości i solidarności.

Obrażali katolików czy nawoływali do pokoju?
Lipcowy koncert zespołu Hunter dla jednych był nawoływaniem do pokoju i solidarności, dla drugich – obrażaniem katolików

OBURZONA RADNA

Temat koncertu zespołu Hunter podczas Dni i Nocy Szczytna wciąż rozpala emocje szczycieńskich samorządowców. Kontrowersje wzbudził sceniczny strój członka grupy, Arkadiusza Letkiewicza, który w trakcie wykonywania jednego z utworów wystąpił w kostiumie stylizowanym na faszystowski mundur. Podczas sierpniowej sesji Rady Miejskiej do tematu wróciła radna Teresa Moczydłowska. Według niej na koncercie obrażano katolików. - Jeden z członków zespołu Hunter, będąc w nazistowskim mundurze ze swastyką klęczał, parodiując modlących się katolików. Utwór, podczas którego miało miejsce to skandaliczne zachowanie, zapowiedziano jako utwór o sekcie, tym samym porównując katolików do sekty faszystowskiej – relacjonowała Moczydłowska. W imieniu klubu radnych PiS skierowała do burmistrza interpelację, pytając go, jakie kroki podjęły władze miasta w związku z opisywanym przez nią incydentem oraz ile zapłacono muzykom za ich występy podczas Dni i Nocy Szczytna.

BURMISTRZ W ROZKROKU

Włodarz odpowiada, że dobór artystów zaproszonych na święto grodu miał na celu zaspokojenie różnych gustów muzycznych, od muzyki alternatywnej, przez rocka i pop. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Utwory Zespołu Hunter oraz image muzyków od szeregu lat się nie zmienia. Podczas koncertów nawołuje on do pokoju, jedności, równości i solidarności. Tak było również podczas tegorocznego koncertu gdzie jednym z gości była wokalistka z Ukrainy, która wraz z Hunterem śpiewała o pokoju i wolności nie tylko dla okupowanej Ukrainy, ale także dla całego świata - czytamy w odpowiedzi podpisanej przez Krzysztofa Mańkowskiego (pisownia oryginalna). Z drugiej jednak strony włodarz odsyła do swojego oświadczenia z końca lipca, w którym sięganie po faszystowskie symbole uznał za niedopuszczalne.

Całkowity koszt koncertu Huntera wyniósł 33,3 tys. zł, z czego sam zespół zainkasował 28 tys. złotych. Burmistrz w odpowiedzi na pytania radnej nie podał, ile wyniosły gaże pozostałych wykonawców.

(ew){/akeebasubs}