Osadę Chajdyce ze stolicą gminy, Świętajnem, łączy droga gminna o nieutwardzonej nawierzchni. Niestety, po tym jak leśnicy wozili nią drewno pozyskane z okolicznych lasów, nie nadaje się ona obecnie do użytku.

Nieco na uboczu, bo z dala od głównych dróg leży osada Chajdyce, traktowana jako kolonia wsi Jeruty. Mieszka tu zaledwie 7 rodzin i chyba dlatego, jak skarżą się mieszkańcy, została zapomniana przez Boga i lokalne władze. Ze Świętajnem łączy osadę 3-kilometrowa gminna droga biegnąca przez las.
- Do jesieni było jako tako – mówi pan Oswald, mieszkaniec Chajdyc. Potem robiło się coraz gorzej, bo leśnicy zaczęli tą drogą wozić drewno. Ciężkie pojazdy tak mocno zryły jej nawierzchnię, że miejscami nie sposób pokonać ją osobowym autem.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jak twierdzą miejscowi, droga ostatni raz była naprawiana w ubiegłym roku.
- Co gorsza po tych pracach spadł ulewny deszcz i wszystko rozmiękło - skarżą się mieszkańcy. W nawierzchni potworzyły się głębokie koleiny i rozległe kałuże. Tymczasem do Świętajna miejscowy muszą jeździć do pracy, na zakupy (w osadzie nie ma sklepu), czy do lekarza. - Ale jak po takich koleinach? - pyta pani Kamila. Ma nowy samochód, a już musiała oddać go do warsztatu, bo popsuło się zawieszenie. Pokazuje nam pobliską drogę należącą do nadleśnictwa. Ta została poprawiona wzorowo – nawierzchnię ma równą, bez jakichkolwiek kolein. - Przecież tak powinna wyglądać także nasza droga gminna – żalą się mieszkańcy.
Mimo usilnych starań, nie udało się nam skontaktować z wójt gminy Świętajno Alicją Kołakowską. A to nie miała czasu, a to czekał ją pilny wyjazd, a ostatnio wyjechała służbowo na cały tydzień. Terenami leśnymi wokół Chajdyc administruje Nadleśnictwo Spychowo. Jak informuje nas nadleśniczy Krzysztof Krasula, w tym roku nie otrzymał on żadnych sygnałów na temat złego stanu drogi ani od władz gminy, ani mieszkańców osady.
- Jeśli jednak nawierzchnia została zniszczona, to nadleśnictwo przystąpi do jej naprawy – obiecuje nadleśniczy.
Marek J.Plitt{/akeebasubs}
