Spółka „Insmont” z Mławy rozbuduje sieć wodno-kanalizacyjną w Małszewie. - Dzięki temu miejscowe jezioro zostanie już całkowicie odcięte od zanieczyszczeń – cieszy się wójt Sławomir Ambroziak.

Odetną jezioro od zanieczyszczeń
Do tej pory siecią kanalizacyjną objęta była tylko stara część Małszewa

Gmina Jedwabno, znana z walorów krajobrazowych, od lat mocno stawia na ochronę środowiska. Temu m. in. celowi służyć będzie najnowsza duża inwestycja w Małszewie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W jej ramach zostanie położona sieć kanalizacji sanitarnej (3,5 km) i tłocznej (1 km) wraz z czterema przepompowniami. Oprócz tego będzie także rozbudowana o 4,3 km sieć wodociągowa z 48 hydrantami przeciwpożarowymi. Na to zadanie gmina zamierza wydać 3,4 mln zł, z czego aż 3 mln pochodzą z Polskiego Ładu. I w tej kwocie mieści się oferta Zakładu Hydraulicznego z Mławy, który zgłosił do przetargu najniższą kwotę spośród siedmiu firm.

Do tej pory siecią wodno-kanalizacyjną od roku 2015 objęta była tylko stara część Małszewa. Zrealizowana wówczas inwestycja poprawiła nie tylko komfort życia mieszkańcom. Sprawiła też, że bardzo zanieczyszczone jezioro, do którego spływały ścieki z nieszczelnych szamb, zaczęło odzyskiwać dawną świetność. Teraz, gdy kanalizacja dotrze także do nowych zabudowań, sytuacja jeszcze bardziej się poprawi. - Sieć kanalizacyjna całkowicie już otoczy Jezioro Małszewskie, które ma bardzo duży potencjał turystyczny – mówi wójt, zdradzając, że sam często korzysta z jego uroków pływając po nim rowerem wodnym.

Przypomnijmy, że realizacji w podobnym zakresie nie może doczekać się zadanie obejmujące odcinek łączący Piduń z Rekownicą. Na tę inwestycję gmina otrzymała dofinansowanie z Polskiego Ładu w wysokości 6 mln zł. Organizowane kilkakrotnie przetargi trzeba było jednak anulować, bo najkorzystniejsza w nich kwota znacznie przewyższała szacunki gminy. Dlaczego teraz nie było z tym problemu? - Wówczas składaliśmy wniosek w połowie 2021 roku. Kiedy otrzymaliśmy decyzję o dofinansowaniu ceny zdążyły już mocno pójść w górę, a gdy ogłosiliśmy przetarg jeszcze mocniej poszybowały. Teraz sytuacja na rynku już się ustabilizowała, a terminy od sporządzenia wniosku, otrzymania na nie dofinansowania i przetargu nie były już tak odległe – tłumaczy wójt.

(o){/akeebasubs}