Datowana na 1856 r. kaplica grobowa rodziny Rutkowskich na starym cmentarzu ewangelickim w Pasymiu doczeka się konserwacji i rekonstrukcji elewacji. Będzie to już kolejny etap prac związanych z ratowaniem zdewastowanego obiektu. W ramach ogłoszonego przez gminę przetargu wpłynęła jedna oferta, która mieści się w kwocie zarezerwowanej na ten cel.

Odnowią elewację niszczejącej kaplicy
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, kaplica doczeka się odnowienia elewacji jeszcze w tym roku

Władze Pasymia wykazują coraz większą dbałość o zabytki, których w tym mieście jest niemało. W ubiegłym tygodniu miało miejsce otwarcie ofert na konserwację i rekonstrukcję elewacji kaplicy grobowej rodziny Rutkowskich znajdującej się na nieczynnym cmentarzu ewangelickim na ul. Kościuszki.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Na realizację zadania samorząd przeznaczył 219,1 tys. zł, z czego 100 tysięcy wyłożył Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Olsztynie. Wpłynęła jedna oferta od wykonawcy. Firma Transfer Art – System z Olsztyna zadeklarowała cenę 218,1 tys. zł brutto. Teraz oferta zostanie sprawdzona przez urząd pod względem formalnym. Zakończenie prac przewidziane jest do 31 października.

Będzie to już kolejny etap robót związanych z ratowaniem tego cennego zabytku. W ubiegłym roku, kosztem ponad 95 tys. zł, wykonano m.in. naprawy poszycia dachowego na tymczasowej więźbie, zamontowano rynny i rury spustowe oraz wykonano uzupełnienia i fragmentaryczne rekonstrukcje muru. Oczyszczono też ściany z mchów i porostów oraz założono opaski zabezpieczające krawędzie detali architektonicznych. Wówczas zadanie także uzyskało dofinansowanie konserwatora zabytków w wysokości 70 tys. złotych.

WZNIESIONA W „ROKU CIĘŻKICH CIERPIEŃ”

Kaplica znajduje się na starym cmentarzu ewangelickim, który powstał najprawdopodobniej jeszcze w I połowie XVIII w. Zmarłych chowano tu do końca XIX w., kiedy to otwarto nowy cmentarz przy drodze na Olsztyn. Spoczywa tu m.in. dwóch burmistrzów Pasymia. Nekropolia jest mocno zdewastowana, a jej najbardziej charakterystycznym elementem pozostaje do dziś właśnie kaplica grobowa rodziny Rutkowskich. Powstała w 1856 r., jak głosi widniejąca na niej inskrypcja - „w roku ciężkich cierpień”. Historycy sugerują, że może to być nawiązanie do panującej wówczas w Pasymiu i okolicach zarazy. Kaplicę wybudował dla swojej żony – Ewy z domu Biendara – pruski ekspedytor królewski Samuel Rutkowski. Choć z inskrypcji umieszczonej na płycie południowej elewacji wynika, że miało to być również i jego miejsce spoczynku, wszystko wskazuje na to, że został on pochowany w innym miejscu. Świadczy o tym to, że w przeciwieństwie do żony, na płycie nagrobnej umieszczona jest tylko data jego urodzin, a brakuje daty śmierci.

(ew){/akeebasubs}