Rada Gminy Jedwabno nie przychyliła się do opinii komisji rewizyjnej i odrzuciła skargę złożoną na wójta Sławomira Ambroziaka przez Włodzimierza Budnego. Przy okazji doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy włodarzem a radnym Stanisławem Kowalczykiem.
KOMISJA KARCI WÓJTA
Przypomnijmy. Poszło o skargę, którą kilka miesięcy temu m.in. na wójta Sławomira Ambroziaka złożył były włodarz, Włodzimierz Budny. Zarzucał on władzom gminy, że tolerują kradzież wody z nielegalnego przyłącza znajdującego się na miejscowym cmentarzu. Sprawcą miał być sąsiad ekswójta pełniący obowiązki grabarza. Sprawę badała komisja rewizyjna pod przewodnictwem radnego Stanisława Kowalczyka. Uznała ona, że skarga Budnego na wójta Ambroziaka jest zasadna. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
TENDENCYJNA OCENA
Wójt stanowczo nie zgadza się ze stanowiskiem komisji. Jego zdaniem nie skupiła się ona w ogóle na meritum sprawy, czyli tym, czy rzeczywiście doszło do kradzieży wody. Gminni urzędnicy, którzy na miejscu badali sprawę stwierdzili, że taki proceder nie miał miejsca. W toku przeprowadzonych czynności wyszło również na jaw, że przyłącze powstało za rządów Budnego, za jego wiedzą i zgodą. Wodę pobierano z niego legalnie, bo jest tam zamontowany licznik, a na podstawie odczytów z niego wystawiano faktury. Zdaniem Ambroziaka cała sprawa jest wynikiem konfliktu sąsiedzkiego, w który gmina nie powinna się mieszać. - W kompetencji komisji było stwierdzenie, czy nastąpiła kradzież wody, czy nie. To najważniejsze dla ustalenia zasadności skargi – mówi wójt. Według niego komisja to zbadała, ale w swoim stanowisku nie przedstawiła całości sprawy, pomijając choćby to, że przyłącze powstało za wiedzą Budnego. Na dodatek nie poprosiła nawet o złożenie wyjaśnień jego sąsiada posądzanego o kradzież. - Komisja oceniła sprawę tendencyjnie, wybierając tylko te elementy, które pasują do z góry określonego scenariusza tworzonego dla własnych celów przez pana przewodniczącego – podsumowuje Ambroziak.
Jego argumenty przekonały radnych, którzy odrzucili stanowisko komisji rewizyjnej, uznając skargę na wójta za bezzasadną.
Działania radnego Kowalczyka wzbudzają coraz większe emocje. Kilka tygodni temu podjął on działania zmierzające do odwołania przewodniczącej rady Elżbiety Brzóski. Zachowanie szefa komisji rewizyjnej komentował w imieniu sołtysów Piotr Bera z Dłużka. Jego zdaniem agresja Kowalczyka jest nieuzasadniona. - Tym bardziej, że udziela się pan w kościele – dziwił się sołtys Bera, nawiązując do tego, że radny pełni funkcję szafarza w jedwabieńskiej parafii.
(ew){/akeebasubs}
