W niedzielę nad ranem zmarł Karol Wojciechowski. Młody strażak przegrał walkę ze złośliwym nowotworem. Jego rodzina, przyjaciele i znajomi do końca wierzyli, że uda mu się wygrać z chorobą …

Odszedł Karol WojciechowskiKarol Wojciechowski był zawodowym strażakiem. Od 2006 r. pełnił służbę w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie. Miał stopień młodszego aspiranta. W marcu ubiegłego roku zdiagnozowano u niego złośliwego chłoniaka. Karol przeszedł serię chemioterapii oraz przeszczep komórek macierzystych. Wydawało się, że wróci do zdrowia, jednak stało się inaczej. Terapia okazała się nieskuteczna i kilka miesięcy temu znów trafił na szpitalny oddział, gdzie ponownie poddano go chemioterapii.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W walce z chorobą Karola wspierali najbliżsi – rodzina, przyjaciele, znajomi, koledzy z pracy, ale też wielu mieszkańców, którzy nie zetknęli się z nim osobiście. Organizowano zbiórki na zagraniczne leczenie oraz imprezy mające na celu wsparcie młodego strażaka. Wszyscy do końca wierzyli, że uda mu się wygrać ze złośliwym nowotworem. Niestety, w niedzielę 18 lutego Karol zmarł. Miał zaledwie 32 lata. Pozostawił żonę Magdalenę oraz dwoje małych dzieci.

Poruszony jego śmiercią jest komendant powiatowy PSP w Szczytnie st. bryg. Mariusz Gęsicki, który przyjmował go do służby. Zapamiętał Karola jako pogodnego, ciepłego, a przy tym niezwykle skromnego i pracowitego człowieka. - Kochał straż i kochał być strażakiem – mówi komendant. Dodaje, że najbardziej ujmujące w nim było to, że zawsze przejawiał chęć pomocy innym. - Ile razy w ciągu dnia go nie spotkałem zawsze pytał: panie komendancie, w czym mogę pomóc? - wspomina Mariusz Gęsicki.

Pogrzeb Karola Wojciechowskiego odbędzie się w piątek.

(ew){/akeebasubs}