Nie żyje Zdzisław Gamza, były piłkarz Podchorążaka Szczytno. Odszedł w ostatnim dniu starego roku.

Odszedł Zdzisław GamzaZdzisław Gamza od lat był znany wielu zmotoryzowanym jako właściciel warsztatu samochodowego w Lemanach. Gdy uczył się w szkole podstawowej, postanowił zapisać się do Podchorążaka Szczytno, klubu, z którego wyrosła późniejsza Gwardia. Na boiskach występował w latach 60. i 70. ubiegłego wieku - najpierw jako zawodnik grup młodzieżowych, później - drużyny seniorów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Jego nominalną formacją była obrona. Dał się poznać jako grający ostro i zdecydowanie defensor. Niekiedy jego wejścia surowo oceniali arbitrzy, m.in. nieżyjący już Alojzy Jarguz, późniejszy sędzia międzynarodowy. - To był bardzo ambitny chłopak - wspomina go Roman Banat, jeden z kolegów z drużyny, a jednocześnie bliski przyjaciel. Ich znajomość przetrwała grubo ponad 50 lat. - Ja zacząłem grać, gdy miałem czternaście lat. On wtedy miał już piętnaście. Od tego czasu się znamy.

Boiskowym pseudonimem Zdzisława Gamzy był "Aniś". Jak się dowiadujemy, tak zwracała się do niego mama, a piłkarze to przejęli. Dodatkowe imię było na tyle sugestywne, że koledzy z drużyny... nie znali tego rzeczywistego. - Ja nigdy nie mówiłem do niego " Zdzisiek" - tłumaczy Roman Banat.

Zdjęcie Podchorażaka z 1970 r. Zdzisław Gamza u dołu pierwszy z lewej

Zdzisław Gamza i Roman Banat razem występowali m.in. w dawnej III lidze. Przygoda "Anisia" z piłką w wydaniu ligowym trwała dość krótko, do połowy lat 70. Jeden z powodów stanowiły nawarstwiające się kontuzje. Nie bez znaczenia były także obowiązki zawodowe oraz przemianowanie Podchorążaka w Gwardię i stopniowe ściąganie zawodników z zewnątrz.

Po zakończeniu karier zawodniczych byli piłkarze Podchorążaka nadal utrzymywali ze sobą kontakty, spotykając się przy rozmaitych okazjach. O klubowych jubileuszach pisaliśmy kilkakrotnie - w roli gospodarza występował właśnie Zdzisław Gamza. Tydzień przed Bożym Narodzeniem szóstka ekszawodników Podchorążaka zebrała się na trochę przyspieszonej Wigilii. Jako się okazało, było to ostatnie spotkanie w takim gronie...

- Z tej mojej drużyny połowy nie ma - mówi zasmucony Roman Banat, wspominając piłkarzy, którzy odeszli w minionych latach. Zdecydowanie przedwcześnie.

Zdzisław Gamza miał 73 lata. Uroczystości pogrzebowe odbyły się we wtorek 7 stycznia. Urnę z prochami zmarłego złożono na cmentarzu komunalnym w Szczytnie.

(gp){/akeebasubs}