Budowie sali sportowej w Spychowie towarzyszy spory poślizg. Wina, zdaniem władz gminy, leży po stronie głównego projektanta.

Opóźnienie na budowie

NIEKOMPLETNY PROJEKT

Na placu budowy sali sportowej w Spychowie, jednej z największych inwestycji ostatnich lat, tempo prac przebiega leniwie. Budzi to niepokój miejscowych radnych. Rozpoczęte w 2013 roku zadanie, szacowane wstępnie na blisko 5 mln zł, miało w tym roku się zakończyć. Nie wiadomo czy terminu uda się dotrzymać. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Według wójt Alicji Kołakowskiej, wpływ na powstałe opóźnienie miały odnajdywane w trakcie prowadzonych prac niewybuchy, ale przede wszystkim błędy w projektowaniu obiektu. - W pokryciu dachowym, które ma być z blachy, nie uwzględniono deskowania. Podobne braki dotyczą ocieplenia budynku i wielu innych etapów budowy – wylicza wójt Kołakowska.

Poza tym, projektant nie dostarcza na czas odpowiednich rysunków, albo przekazywane przez niego dokumenty nie są poświadczone wymaganymi pieczęciami. - Cały czas monitujemy do projektanta, wysyłamy pisma i spotykamy się z nim. Staramy się nad tym czuwać – mówi wójt. Nie zdradza jakie jest już opóźnienie prac. Zapewnia tylko, że równolegle prowadzona budowa remizy strażackiej zostanie zakończona w terminie, czyli jesienią br. - Na strażnicę mamy dofinansowanie z WFOŚiGW, a na salę - ministerstwa sportu - przypomina. Nie ma natomiast żadnych uwag do wykonawcy inwestycji, który mógłby szybciej ją realizować, gdyby projekt był kompletny.

BRAKÓW MOŻE BYĆ WIĘCEJ

Są obawy, że zakres braków ze strony projektanta nie został jeszcze wyczerpany. - Co jakiś czas wykonawca inwestycji zgłasza nam na piśmie kolejne uwagi – informowała radnych podczas niedawnej sesji wójt Kołakowska.

- Czy mamy jakiś wpływ na projektanta, żeby czuł odpowiedzialność? - dociekał radny Jerzy Gąska.

- Na tym etapie moglibyśmy zrezygnować z jego usług, ale i tak wcześniej czy później będziemy musieli do niego wrócić. Jesteśmy na niego skazani, bo jego projekt był główny – odpowiadała Kołakowska. Dodawała jeszcze, że nic nie wskazywało na to, że do pracy projektanta będzie tak wiele uwag. Jest w „słusznym wieku”, ma swoje biuro projektowe w Ostrołęce i wiele zrealizowanych już inwestycji.

POŁĄCZONE ZADANIA

Budowy sali sportowej i remizy w Spychowie rozpoczęły się równocześnie. Oba obiekty zostaną ze sobą połączone. Dzięki temu remiza posłuży za zaplecze techniczne w przypadku organizacji w sali imprez widowiskowych.  - Stacjonujące w remizie wozy bojowe będą w czasie imprezy wyprowadzane na zewnątrz –  uzasadniał trzy lata temu takie rozwiązanie ówczesny wójt Janusz Pabich.

(o){/akeebasubs}