Do rozpoczęcia rundy wiosennej zostały jeszcze dwa miesiące, ale połowa stycznia oznaczała dotychczas początek fazy przygotowawczej. W tym roku nie tylko nasze drużyny będą miały z tym problem. Powodem są obostrzenia związane z pandemią.

Opóźnione przygotowania
Paweł Pietrzak (z lewej) poprzednio był trenerem SKS-u Szczytno

Przygotowania do dalszej części rozgrywek powinny już wznawiać na poważnie drużyny występujące w IV lidze i klasie okręgowej, bo to one mają wybiec na murawę pod koniec marca. Treningi uniemożliwiają jednak obowiązujące przepisy, które zezwalają – w przypadku seniorów – na prowadzenie tego typu zajęć jedynie w przypadku sportu zawodowego. Za taki mogą być uważane m.in. piłkarskie rozgrywki od III ligi wzwyż. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  – Nie wznowiliśmy treningów, bo nie mamy gdzie. Hala jest zamknięta, z orlika też nie można korzystać – mówi trener Omulwi Mariusz Korczakowski. – Do końca miesiąca nie ma szans na jakiekolwiek treningi. Czekamy.

Podobne problemy mają inne nasze drużyny. Być może opóźnienie sezonu przygotowawczego wpłynie na zmiany terminów zaplanowanych już sparingów. Wśród nich ma się znaleźć m.in. derbowa potyczka Omulwi z SKS-em Szczytno. W przypadku tego typu meczu walkower chyba żadnej z drużyn nie grozi, co akurat stało się faktem w rundzie jesiennej.

Mimo zastoju są czynione pewne ruchy związane z działalnością klubów. W Wielbarku miało się odbyć zebranie zarządu już po oddaniu niniejszego numeru „Kurka” do druku. W przerwie zimowej odejście z ławki trenerskiej – do innego klubu – planował Mariusz Korczakowski, związany z Omulwią od wielu lat. Z powodów osobistych na razie zostaje, ale zakończenie pracy w klubie z Wielbarka nadal rozważa. – Chciałbym uporządkować pewne sprawy. Trzeba odmłodzić drużynę. Jest sporo zdolnych zawodników – zapowiada. Według wstępnych deklaracji większość zawodników zostaje w klubie. Nad przejściem do SKS-u Szczytno zastanawia się Arkadiusz Cieślik, którego brat od roku prowadzi tę drużynę.

Więcej czasu na przygotowanie się do wiosennej części sezonu mają w klasach A i B. Tam rozgrywki zostaną wznowione w kwietniu. Zmiana na ławce trenerskiej nastąpiła już w GKS-ie Szczytno. Stanowisko Marka Jurczaka, prowadzącego A-klasowca przez dwa lata, zajął Paweł Pietrzak, były zawodnik m.in. MKS-u i SKS-u Szczytno, będący niedawno szkoleniowcem tego zespołu. Po zakończeniu przygody w SKS-ie sporadycznie pojawiał się w składzie szczycieńskiego GKS-u.

(gp){/akeebasubs}