Już od najbliższego rozkładu zimowego Wizz Air zawiesza loty z Szyman do Oslo. To nie koniec ograniczeń.
Inauguracyjny lot na trasie z Szyman do stolicy Norwegii odbył się pod koniec maja tego roku. Połaczenia na tej trasie obsługiwał węgierski przewoźnik Wizz Air. Od samego początku frekwencja na pokładach samolotów A320 nie była zbyt wysoka. W ostatnim czasie prezes spółki zarządzającej lotniskiem, Leszek Krawczyk oceniał ją na 60-70%. Okazało się, że to zbyt mało.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Na pocieszenie możemy podać, że cięcia w rozkładach lotów dotknęły nie tylko Szymany. Wizz Air wycofał się m.in. z lotów pomiędzy Gdańskiem i Brukselą oraz z połączenia Warszawy z Bristolem. Ważne jednak pozostaje pytanie, jak przy tak okrojonej liczbie lotów spełnić wymagania dotyczące liczby przewiezionych pasażerów. O ile o tegoroczny plan można być spokojnym, to już przyszłoroczny zakładający obsłużenie 180 tys. pasażerów będzie już zagrożony. Z pobieżnych wyliczeń wynika bowiem, że samo połączenie do Londynu daje lotnisku ok. 100 tysięcy pasażerów. Skąd wziąć resztę?
- Lotnisko ciągle prowadzi rozmowy z przewoźnikami na temat kolejnych połączeń. Na dzień dzisiejszy najbardziej pożądanym kierunkiem wydaje się Dublin – mówi Dominik Markowski, pełniący obowiązki rzecznika spółki zarządzającej lotniskiem. Wysoko na liście najbardziej pożądanych kierunków jest Dublin, wiadomo jednak, że w grę wchodzić może także Eindhoven.
Łukasz Łogmin{/akeebasubs}
