W lokalnych strukturach PO zmiana. Po dwunastu latach sprawowania rządów przez Bogdana Kalinowskiego jego miejsce zajmuje dotychczasowy zastępca Andrzej Kijewski. - Nie zachował się lojalnie – wytyka mu odchodzący szef Platformy w powiecie.

limg("04_FOTO.JPG", "Bogdan Kalinowski (z prawej) i Andrzej Kijewski (z lewej) zamienią się teraz miejscami w szeregu

(zdjęcie z otwarcia biura PO w 2011 roku)");

Andrzej Kijewski został nowym szefem powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej. W rywalizacji o to stanowisko pokonał dotychczasowego przewodniczącego Bogdana Kalinowskiego stosunkiem głosów 24:11. Wybory odbyły się w minioną sobotę w sali hotelu „Krystyna”.

Zmiana lidera PO w powiecie szczycieńskim jest z pewnością niespodzianką. Bogdan Kalinowski kierował tu partią od początku jej istnienia, czyli 2001 r., otrzymując pełnomocnictwo do tworzenia struktur od samego Donalda Tuska. Dlaczego teraz przegrał?

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Chodziło o to, żeby pobudzić życie PO na naszym terenie. Andrzej przekonał większość, że będzie w stanie tego dokonać – mówi jeden z delegatów uczestniczących w wyborach, Jerzy Klenczon.Inny z członków Platformy podkreśla, że Kijewski, pełniąc wcześniej funkcje burmistrza i starosty, zachował duże znajomości nie tylko w powiecie, ale i w województwie, a nawet kraju. - Poza tym ma smykałkę organizacyjną. To nasza ostatnia nadzieja na wyjście z marazmu – przekonuje.

Kijewskiego na funkcję przewodniczącego rekomendował szczycieński biznesmen Sławomir Chmieliński. Nieoficjalnie wiadomo, że to jemu proponowano przejęcie steru władzy od Kalinowskiego. Chmieliński jednak odmówił, ze względu na szereg zajęć wiążących się z częstymi wyjazdami. Jego zwolennicy w większości opowiedzieli się więc za Kijewskim.

- Po głosowaniu Bogdan był przygaszony, ale rozchodziliśmy się w zgodzie – zapewnia Jerzy Klenczon.

ROZCZAROWANY POLITYK

- Jestem rozczarowany – przyznaje Bogdan Kalinowski. - To, co dla polityka powinno być święte, czyli lojalność – nie zostało zachowane. Idąc na wybory był przekonany, że nie będzie miał kontrkandydata. Powód do tego dały mu wcześniejsze rozmowy z partyjnymi kolegami, którzy zapewniali, że nie mają aspiracji do zajęcia jego miejsca.

- Pan Kijewski wprowadził mnie w błąd – mówi Kalinowski. Gorycz jego, chociaż o tym nie wspomina, może być spora. On to bowiem, mimo wielu głosów sceptycznych, zgodził się przyjąć kilka lat temu Kijewskiego do partii, gdy ten po porzuceniu SLD znalazł się na marginesie życia politycznego.

- Taka jego droga kariery – kwituje zachowanie Kijewskiego. Zapewnia, że jego drogi z Platformą się nie rozchodzą. Reprezentując jej barwy dalej sprawuje mandat radnego wojewódzkiego, a także zasiada w Radzie Regionu i Radzie Krajowej PO. - Zmiany często są pożądane, ale nie w taki sposób i nie takie – podsumowuje Bogdan Kalinowski. Źle one, jego zdaniem, wróżą Platformie w powiecie szczycieńskim.

WYNIK MÓWI ZA SIEBIE

Andrzej Kijewski nie kryje satysfakcji ze zwycięstwa.

- Zdecydowałem się na start w wyniku propozycji, którą otrzymałem od członków Platformy. Wynik 24:11 świadczy, że słusznie na mnie postawili.

Dlaczego zachował się nielojalnie w stosunku do byłego już szefa partii?

- Na demokrację nie można się obrażać – odpowiada. Dodaje, że liczy na dalszą współpracę z Kalinowskim. - Jest on najważniejszym działaczem PO w powiecie, o czym zresztą mówiłem podczas Zjazdu.

Jakie ma pomysły na najbliższą przyszłość?

- Rozwój PO w powiecie, przygotowanie się do wyborów samorządowych. Pragnę postawić na młodych członków i nowe twarze. Mam dużo deklaracji chętnych do dołączenia do naszej organizacji. Musimy prowadzić dialog społeczny z przedsiębiorcami, to oni tworzą miejsca pracy i należy z nimi konsultować wysokość podatków lokalnych, które moim zdaniem są zbyt wysokie. Należy szukać pieniędzy ze środków zewnętrznych (programy unijne itp.), a nie w kieszeni tylko lokalnych przedsiębiorców. Trzeba już dzisiaj podjąć debatę jak konkretnie wykorzystać Port Lotniczy w Szymanach, który uruchomiony zostanie w roku 2015.

OPINIE KONKURENTÓW POLITYCZNYCH

Ostatnia nadzieja PO

Co o zmianach w Platformie sądzą jej konkurenci polityczni? Szczepan Olbryś, szef Powiatowych struktur PiS-u zadowolony jest z takiego rozstrzygnięcia. - Pan Kijewski za co się nie weźmie, to wszystko rozwala. Tu będzie podobnie. Dla mnie i całego społeczeństwa to bardzo dobra wiadomość – cieszy się Olbryś.

Z rezerwą do zmiany we władzach lokalnej PO podchodzi starosta Jarosław Matłach, powiatowy szef ludowców, którzy tworzą samorządową koalicję z Platformą. - Każdy sobie tak łóżko ściele, żeby mu było lepiej – komentuje. Nie ukrywa jednak, że bardzo żałuje, że jego partnerem w rozmowach koalicyjnych nie będzie już Kalinowski.

- Inna partia, inni ludzie, a metody i działania pozostają od lat te same – podsumowuje powrót na lokalną scenę polityczną Kijewskiego jego były kolega partyjny w SLD Arkadiusz Leska, dziś kierujący powiatowymi strukturami Sojuszu. Podkreślając zmysł polityczny Kijewskiego, także sceptycznie odnosi się do zmiany w PO. - To są odgrzewane kotlety – ocenia Leska.

Andrzej Olszewski

{/akeebasubs}