W związku z niedawnym incydentem w ZS nr 3, gdzie uczniowie podczas obchodów dnia języka niemieckiego nadali „Rotę”, a dyrekcja szkoły na kilka dni zawiesiła działalność radiowęzła, poseł PiS Jerzy Szmit wygłosił w sejmie oświadczenie. Oto jego treść:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czasami w małej, z pozory drobnej sytuacji można doszukać się zasadniczego, bardzo ważnego szczegółu. 5 grudnia w Szczytnie w województwie warmińsko-mazurskim w Zespole Szkół nr 3 im. Jana III Sobieskiego zorganizowano wielkim nakładem, z zaangażowaniem, z wielotygodniowymi przygotowaniami dzień języka niemieckiego. W czasie gdy trwały poszczególne punkty programu, uczniowie, którzy zarządzają szkolnym radiowęzłem, nadali przez radiowęzeł „Rotę”. Wywołało to ogromną konsternację wśród dyrekcji szkoły, reakcję, która dzisiaj zadziwia. Zamknięto radiowęzeł, uczniowie zostali przymuszeni do samokrytyki, musieli przepraszać za to, co zrobili.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pozostaje pytanie, czy jest to tylko przejaw braku poczucia humoru ze strony dyrekcji tej szkoły. To jeszcze nie byłoby coś specjalnie złego. Każdy ma takie poczucie humoru, jakie ma. Trudno mieć co do tego jakieś wymagania. Być może jednak jest to przejaw szerszego zjawiska. Mianowicie takiego, że podkreślanie polskości i jej afirmacja zaczynają być wstydliwe, niemodne. Musimy się tłumaczyć z tego, że czasami chcemy coś o polskości powiedzieć. Być może jest to przejaw zjawiska, które zmierza do eliminowania z polskiego życia zachowań podkreślających fundamentalne wartości polskiej kultury. Tak naprawdę „Rota˝ w tym wypadku była, jestem o tym przekonany, po prostu odpowiedzią na być może zbyt rozdęte i może ze zbyt wielkim zaangażowaniem organizowane dni języka niemieckiego, zwłaszcza że jeżeli chodzi o organizowanie naszych świąt narodowych, 11 listopada i 3 maja, nie zawsze odbywa się to z takim zaangażowaniem, z taką pasją i przy tak wielkich nakładach.
Skierowałem w tej sprawie list do pani kurator warmińsko-mazurskiej. Nie chodzi o to, żeby w związku z tą sprawą wyciągać jakieś konsekwencje, żeby kogoś karać. Niemniej jednak warto chyba zwrócić uwagę na ten przypadek, na ten szczegół z życia polskiej szkoły, który na pewno do chlubnych przykładów nie należał. Dziękuję bardzo, panie marszałku.
{/akeebasubs}
