Nowo wybudowane skrzydło Szpitala Powiatowego w Szczytnie jest już gotowe. Początkowe plany przeniesienia tu oddziałów ze starej części budynku pokrzyżowała pandemia koronawirusa. Teraz będą tu leczeni pacjenci chorzy na COVID-19. Czeka na nich 70 łóżek.
NIE TAK MIAŁO BYĆ
Nie tak zapewne władze powiatu szczycieńskiego wyobrażały sobie oddanie do użytku nowej części Szpitala Powiatowego w Szczytnie. Prowadzona od kilku lat inwestycja, będąca ich oczkiem w głowie, nieoczekiwanie zmieniła swoje przeznaczenie. Według początkowych założeń, miały być tu przeniesione oddziały wewnętrzny i dziecięcy, a także m.in. laboratoria i szpitalna apteka. Z kolei uwolnioną przestrzeń w starej części zająłby zakład opiekuńczo – leczniczy dla osób przewlekle chorych. Plany te zmieniła pandemia koronawirusa. Zakończenie prac w nowym skrzydle zbiegło się z potrzebą tworzenia szpitali tymczasowych dla chorych na COVID-19. W Szczytnie zaistniały ku temu dobre warunki. Na pacjentów covidowskich czeka tu 70 łóżek respiratorowych. Druga taka placówka w województwie powstanie jeszcze tylko w Nidzicy, gdzie przyjętych może być 50 chorych.
NIE PRZESTANĄ LECZYĆ INNYCH CHORÓB
Symboliczne otwarcie nowej części szpitala odbyło się w czwartek 5 listopada.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
CZY ZNAJDĄ PERSONEL?
Zapewnienie obsady medycznej szpitala tymczasowego leży po stronie wojewody. Jednak zainteresowanie pracą w nim wyrażają lekarze pracujący w Szczytnie. - Na razie mamy deklarację trzech lekarzy rezydentów i jednej pielęgniarki – informuje dyrektor szpitala Beata Kostrzewa. Obsługą chorych na COVID-19 mają się zajmować specjalne zespoły medyczne. Jak wyjaśnia dyrektor, jeden taki zespół przypada na dziesięciu pacjentów, więc w Szczytnie potrzebnych ich będzie siedem. W jego składzie powinien znaleźć się lekarz, dwie pielęgniarki oraz ratownik medyczny lub opiekunka. - Zrobiliśmy nabór w urzędzie pracy i zgłosiło się wiele chętnych na salowe i opiekunki – mówi dyrektor Kostrzewa.
20 łóżek covidowiskich znajduje się w starej części szpitala. W miniony czwartek zajętych było już 11 z nich. Tam jednak leczone są osoby łagodniej przechodzące COVID-19. W szpitalu tymczasowym leczone będą natomiast cięższe przypadki.
Respiratory oraz środki ochrony indywidualnej dla medyków ma zapewnić wojewoda. Budżet państwa pokryje też koszt prac adaptacyjnych, w tym budowy dwóch śluz. - My jesteśmy takim warmińsko – mazurskim szpitalem narodowym. Służymy swoją wiedzą, logistyką, ale tak naprawdę wszystko inne musi nam zapewnić państwo – tłumaczy dyrektor.
Budowa nowego skrzydła szpitala oraz jego wyposażenie kosztowały 21,3 mln złotych. Środki te w całości pochodziły z budżetu powiatu.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
