Powraca temat utworzenia przy szczycieńskim szpitalu stacji dializ. Jej brak w Szczytnie oznacza, że mieszkańcy chorujący na przewlekłą niewydolność nerek muszą co drugi dzień pokonywać nawet 100 kilometrów, aby dotrzeć na zabieg do Olsztyna, Mrągowa czy Pisza. - Staraliśmy się o utworzenie stacji dializ, ale na to nie zgadza się NFZ – mówi starosta Jarosław Matłach, dodając, że świadczenie to nie musi być wcale realizowane przez szpital.

Otwórzmy u nas stację dializ
Według radnych Cudaka i Krassowskiego stacja dializ powinna powstać przy szpitalu, jednak starosta Matłach ma na ten temat inne zdanie

NIECH BURMISTRZ ROZMAWIA ZE STAROSTĄ

O potrzebie utworzenia w Szczytnie stacji dializ mówi się od lat. Tym razem temat powrócił za sprawą interpelacji zgłoszonej przez radnych miejskich Adama Cudaka i Pawła Krassowskiego. Ich zdaniem stacja powinna powstać przy szpitalu. Jak tłumaczą, inspiracją do złożenia interpelacji stały się głosy mieszkańców zwracających uwagę na dramatyczną sytuację pacjentów wymagających dializoterapii. Obecnie osoby cierpiące na przewlekłą niewydolność nerek zmuszone są co drugi dzień dojeżdżać do ośrodków dializacyjnych, pokonując 100 km (Olsztyn, Mrągowo, Pisz). - Taka sytuacja jest niezwykle obciążająca zdrowotnie, psychicznie oraz finansowo – przekonują autorzy interpelacji.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Ich zdaniem to powiat powinien zapewnić mieszkańcom dostęp do tej kluczowej usługi zdrowotnej na miejscu, co byłoby znaczącym odciążeniem pacjentów i ich rodzin. Dlatego apelują do burmistrza Stefana Ochmana o podjęcie rozmów ze starostą, aby wspólnie poszukać skutecznego rozwiązania problemu. - Bylibyśmy bardzo wdzięczni, gdyby pan burmistrz, jako skuteczny negocjator, wsparł starostę w rozmowach z NFZ – postulują radni.

W odpowiedzi burmistrz Ochman zadeklarował podjęcie rozmów ze starostą oraz, w miarę swoich kompetencji, udzielenie wsparcia we wszelkich działaniach mających na celu realizację przedsięwzięcia.

TO NIE MUSI BYĆ SZPITAL

Starosta Jarosław Matłach mówi, że na razie do rozmowy z burmistrzem nie doszło. Problem jest mu jednak doskonale znany, bo wspólnie z dyrektor szpitala Beatą Kostrzewą już kilkakrotnie występował do Narodowego Funduszu Zdrowia o możliwość realizacji tego świadczenia w Szczytnie. - NFZ za każdym razem się nie zgadzał. Wynika to z tego, że nie chce rozdrabniać poszczególnych usług i prowadzić ich w każdym mieście – tłumaczy starosta. Zaraz jednak dodaje, że stacji dializ wcale nie musi prowadzić szpital. - Mogą to robić także placówki POZ i podmioty prywatne, bo jest to świadczenie ambulatoryjne. W tej sprawie radni i burmistrz mogą interweniować w NFZ – radzi Jarosław Matłach, zauważają, że np. w Mrągowie stację dializ prowadzi podmiot prywatny. - Nigdzie nie jest powiedziane, że ma to robić szpital – podkreśla starosta, przypominając, że w ramach kontraktu z funduszem zdrowia pacjenci są dowożeni na dializy bezpłatnie.

(ew){/akeebasubs}