W kultywowaniu tradycji i wartości patriotycznych Rozogi wyróżniają się na tle innych społeczności. - W tej części Rzeczpospolitej serce zawsze biło i bije po tej stronie, po której powinno – chwalił organizatorów obchodów święta Żołnierzy Wyklętych warmińsko-mazurski kurator oświaty Krzysztof Nowacki.

Pamięci żołnierzy wyklętych
Na wystawie zaprezentowano sylwetki żołnierzy wyklętych

Chociaż Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych przypada 1 marca, to w Rozogach już w minioną niedzielę oddano hołd niezłomnym. Uroczystości rozpoczęły się w południe w kościele pod wezwaniem świętej Marii Magdaleny. Po mszy świętej uroczystości przeniosły się do Gminnego Ośrodka Kultury. Tam otwarto wystawę pod tytułem „Zbrodnie w majestacie prawa”, na której zaprezentowano sylwetki żołnierzy niezłomnych oraz ich oprawców – sędziów i prokuratorów służących stalinowskiemu okupantowi. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}W części artystycznej wystąpiła miejscowa młodzież, która prezentowała biogramy żołnierzy podziemia niepodległościowego oraz recytowała patriotyczne wiersze.

Wśród licznie przybyłej publiczności nie zabrakło władz wojewódzkich. Ich przedstawiciele dziękowali organizatorom za zorganizowanie uroczystości poświęconej bohaterskim żołnierzom. - Pamięć o nich musi trwać, bo cierpieli, byli torturowani i oddali swoje życie za wolność ojczyzny - mówił wicewojewoda Sławomir Sadowski podkreślając, że państwo bez pamięci traci swój sens.

- Czcijmy i oddawajmy hołd ludziom, dzięki którym mamy wolną Polskę – apelował poseł Jerzy Gosiewski. Przypominał, że represje w powojennej Polsce dotknęły także rodziny żołnierzy wyklętych. Powoływał się na historię swojego wujka, Witolda Boruckiego ps. Dąb Babinicz: — Został zabity strzałem w tył głowy. On zginął, rodzina pozostała i przez lata była szykanowana przez władze.

Warmińsko-mazurski kurator oświaty Krzysztof Nowacki podkreślał z kolei, że w kultywowaniu tradycji i wartości patriotycznych Rozogi wyróżniają się na tle innych społeczności. - W tej części Rzeczpospolitej serce zawsze biło i bije po tej stronie, po której powinno – mówił kurator.

RADNY KRYTYKUJE WŁADZE

W części artystycznej miejscowa młodzież prezentowała biogramy żołnierzy podziemia oraz recytowała patriotyczne wiersze

Głównym organizatorem obchodów święta Żołnierzy Wyklętych w Rozogach był radny PiS Mieczysław Dzierlatka. Swoją inicjatywę zapoczątkowaną dwa lata temu tłumaczy długiem wdzięczności, jaki jesteśmy winni żołnierzom niezłomnym. - Oni byli żołnierzami pierwszego antykomunistycznego powstania. Stawili opór sowietyzacji Polski i podporządkowania jej Związkowi Radzieckiemu. Tę pamięć powinniśmy kultywować poprzez takie uroczystości jak dzisiejsza, organizowanie akademii szkolnych, czy nadawanie ulicom imion bohaterskich żołnierzy – mówił radny. W tym kontekście krytycznie odniósł się do władz samorządowych Rozóg. - Znaczna ich część boi się nadal żołnierzy niezłomnych i ich spuścizny. Stąd niechęć do nadawania ulicom ich imienia – mówił do uczestników spotkania radny. Nawiązywał w ten sposób do stanowiska doraźnej komisji Rady Gminy, która nie godzi się, aby podlegającej dekomunizacji ulicy 24 Stycznia nadać imię płk. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

Uroczystość w Rozogach inauguruje cykl wydarzeń w regionie poświęconych Żołnierzom Wyklętym. W samej tylko gminie Rozogi zaplanowano obchody jeszcze w Klonie (22 lutego) i Dąbrowach (5 marca).

(o){/akeebasubs}