Dyrektor szkoły w Orzynach nie będzie mogła ubiegać się o kolejną kadencję na tym stanowisku. Ma o to wielki żal do wójt Marianny Szydlik.
Małgorzata Kukowska jest dyrektorem Zespołu Szkolno-Przedszkolengo w Orzynach od 6 lat. Z końcem sierpnia br. dobiega końca jej kadencja na tym stanowisku. Nowy dyrektor zostanie wyłoniony w drodze konkursu. Niestety, nie będzie mogła do niego przystąpić obecna dyrektor. Powód – brak aktualnej oceny jej pracy, niezbędnego dokumentu pozwalającego na udział w konkursie. Jego termin wyznaczono na 22 marca, a to zbyt krótki okres na przeprowadzenie procedury oceniającej.
Dyrektor Kukowska ma żal do wójt gminy Dźwierzuty Marianny Szydlik. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Dotychczas konkursy odbywały się pod koniec czerwca. Zawsze odpowiednio wcześniej rozmawiano o tym z dyrektorami. Tak jeszcze było w ub. r., kiedy pani wójt konsultowała termin przy okazji konkursu na dyrektora gimnazjum – mówiła Małgorzata Kukowska. Informowała, że ogłoszony termin konkursu uniemożliwia jej przystapienie do niego.
- Pani wójt, czy naprawdę nie można było uprzedzić mnie o wcześniejszym terminie konkursu, żebym odpowiednio wcześniej mogła wystąpić o ocenę, szczególnie, że wiadomym było, że takiej oceny nie mam – pytała Mariannę Szydlik dyrektor szkoły w Orzynach.
Okazuje się, że dyrektor nie ma aktualnej oceny od maja ub.r. - To w pani interesie powinno być posiadanie jej, tym bardziej, że wiadomym było, że planowane są konkursy – replikowała wójt Szydlik. Dodawała, że decyzja o wcześniejszym ich ogłoszeniu wynikała z sugestii kuratora oświaty. - Bardzo mi przykro, pani Małgosiu, że nie potrafiła pani zadbać o swój własny interes – mówiła wójt. To nie przekonało dyrektorki. - Pani wójt, wszystko jest zgodne z literą prawa, tylko dlaczego ja się tak źle z tym czuję. Czy tak się robi, czy tak wypada? – pytała. Wójt była jednak nieugięta. - Ja swojej decyzji nie zmienię, bo konkurs już został ogłoszony – zadeklarowała.
(o){/akeebasubs}
