Estetyka Szczytna, a właściwie pewne jej istotne mankamenty, stały się przyczyną pikantnej wymiany zdań między radną Anną Rybińską a burmistrz Danutą Górską. Poszło o teren na ul. Pasymskiej, gdzie według zapewnień inwestora miał powstać hotel oraz słynną już wieżę ciśnień.

Panią burmistrz trafia szlag
Burmistrz Danuta Górska: - Szlag mnie trafia na tę wieżę ciśnień zwaną wieżą Żuchowskiego, sprzedaną za jedną złotówkę

To, że burmistrz Danuta Górska i radna Anna Rybińska nie pałają do siebie przesadną sympatią wie każdy kto choć trochę orientuje się w realiach szczycieńskiego samorządu. Nikogo specjalnie nie dziwi, że raz po raz między obiema paniami dochodzi do większych lub mniejszych spięć. Nie inaczej było podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Rybińska poruszyła temat terenu na ul. Pasymskiej, gdzie według zapewnień inwestora miał powstać elegancki hotel. Zamiast tego wybudowano tam stację benzynową, a część działki nadal okala szpetny, przewracający się metalowy płot. Radna przypominała, że teren ten został sprzedany w czasie, kiedy wiceburmistrzem Szczytna była Górska. - Co pani sądzi o widoku na działce, na której znajduje się CPN? Czy jako kobiecie i gospodarzowi miasta on pani nie przeszkadza? - dociekała Rybińska. Na ripostę Górskiej nie musiała długo czekać. Burmistrz odparła, że owszem, przeszkadza jej, ale zupełnie inny element miejskiego krajobrazu. - Szlag mnie trafia na tę wieżę ciśnień zwaną wieżą Żuchowskiego, sprzedaną za jedną złotówkę. To dopiero daje obraz naszego miasta – nie przebierała w słowach burmistrz, ucinając dalszą dyskusję na ten temat.

(ew){/akeebasubs}