Wyjątkowo uroczysty charakter miało powitanie w Szymanach samolotu z Oslo. Na jego pokładzie znajdowało się 180 osób, wśród nich 100-tysięczny pasażer obsłużony przez działające od półtora roku lotnisko.
SZCZĘŚCIARA Z PISZA
Szczęśliwym stutysięcznym podróżnym okazała się Małgorzata Bazydło z Pisza. W nagrodę otrzymała od władz portu i przewoźnika upominki w postaci voucherów na darmowy przelot w dwie strony oraz weekendowy pobyt w hotelu „Leśna”. Sama obdarowana nie kryła tremy.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
DWA KIERUNKI
Aktualnie z lotniska można polecieć w dwóch kierunkach: do Oslo i do Londynu. Przeloty na tych trasach wykonywane są maszynami przewoźników Ryanair i Wizz Air. Gdy lotnisko rozpoczynało swoją działalność, jedynym przewoźnikiem wykonującym z niego loty był Sprint Air. Jego samoloty kursowały do Berlina, a także na krajowych trasach, np. do Krakowa czy Wrocławia. Mimo że połączenia cieszyły się dużym zainteresowaniem, nie kontynuowano współpracy ze Sprint Airem. Głównym powodem okazały się zbyt małe samoloty jakimi on dysponował. W poprzednie wakacje na podszczycieńskim lotnisku można było zobaczyć maszyny narodowego przewoźnika LOT. Latały one na trasie z Szyman do Warszawy, niestety bardzo szybko okazało się, że to połączenie, które w zamyśle miało za zadanie dowozić pasażerów na Okęcie, by stamtąd mogli przesiadać się na inne loty, nie cieszyło się zbyt dużym zainteresowaniem. Często zdarzały się loty, w czasie których na pokładzie maszyny mogącej pomieścić ponad 70 osób, miejsca zajmowało jedynie 10 pasażerów. Stały dopływ dużej liczby podróżnych zapewniły dopiero kierunki otwarte przez dwóch poważnych przewoźników niskobudżetowych linii lotniczych:
Ryanair i Wizz Air. Ich maszyny najpierw rozpoczęły loty do Londynu, zaś Wizz Air w ostatnim czasie otworzył także połączenie z Oslo.
CO DALEJ?
W tym sezonie letnim trwały negocjacje, które miały doprowadzić do lądowania w Szymanach czarterowych samolotów z Kijowa i Lwowa. Niestety rozmowy zakończyły się fiaskiem. - Mimo podpisanych umów, ukraiński operator wycofał się ze swoich zobowiązań. Należy to traktować jako naukę na przyszłość – mówił Marcin Kuchciński, członek zarządu województwa warmińsko-mazurskiego.
Lotnisko, by dalej móc się rozwijać, potrzebuje nowych kierunków lotów. - Rozmawiamy z każdym przewoźnikiem. Liczymy, że uda nam się dojść do porozumienia z jakimś touroperatorem z Niemiec, który otworzyłby połączenie z np. Düsseldorfem. Konkretnych informacji możemy się jednak spodziewać najwcześniej jesienią. Aktualnie wszyscy przewoźnicy mają już pozamykane letnie rozkłady lotów – mówi Kuchciński.
W podobnym tonie wypowiadał się prezes spółki zarządzającej lotniskiem, Leszek Krawczyk. - Kierunki niemieckie to dla nas priorytet. Już we wrześniu na lotnisku dojdzie do spotkania z licznymi niemieckimi touroperatorami. Liczymy, że wtedy dojdzie do konkretnych rozmów.
Warto wspomnieć, że to właśnie niemieckie Zagłębie Ruhry jest jednym z największych skupisk Polaków. Połączenie z tą częścią Niemiec byłoby możliwe dzięki otwarciu połączenia np. z Düsseldorfem lub, co bardziej prawdopodobne, z Dortmundem lub Kolonią. W grę może wchodzić także położone tuż przy granicy holenderskie lotnisko w Eindhoven.
Łukasz Łogmin{/akeebasubs}
