Drugi patriotyczny piknik w Szczytnie przyciągnął dość liczną widownię. Największe zainteresowanie towarzyszyło zmaganiom 6 zespołów walczących ze sobą w różnych konkurencjach sportowo-militarnych.
W minioną sobotę w Szczytnie na terenach przyległych do plaży miejskiej odbył się drugi piknik patriotyczny, zorganizowany przez proobronne instytucje z terenu powiatu.
- Poprzez imprezę chcieliśmy uczcić 73. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, – mówi jeden z organizatorów, Paweł Krassowski.
Główną atrakcją pikniku były drużynowe rozgrywki o charakterze militarnym. W konkurencji strzeleckiej, snajperskiej, czy w pokonywaniu toru przeszkód, w tym zakradaniu się i czołganiu pod stanowiska wroga, czy też zdobywaniu sztandaru, wzięło udział 6 zespołów. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zmagania militarne odbywały się z bronią w rękach, w warunkach symulujących prawdziwe pole walki. Jednak karabiny, choć oddawały strzały, były tylko imitacją powszechnie znanego „kałasznikowa” na plastikowe naboje.
Tuż obok areny zmagań strzeleckich działało, także w pozorowanych warunkach bitewnych, stanowisko medyczne. W nim udzielano instruktażu pomocy lekarskiej na polu walki.
Dla widzów przygotowano z kolei liczne konkursy o tematyce militarnej i powstańczej, stanowisko strzeleckie oraz stoiska dla dzieci, gdzie mogły one kolorować obrazki i tworzyć patriotyczną biżuterię. Była też gratka dla kolekcjonerów, czy po po prostu miłośników militariów. Na nich czekało stoisko Agencji Mienia Wojskowego oferujące ciekawe wojskowe gadżety i elementy umundurowania po bardzo atrakcyjnych cenach. Największym powodzeniem cieszyły się żołnierskie zielone berety, pasy i plecaki, a także... wojskowe nosze.
Interesujące sprzęty prezentowali też żołnierze z Lipowca. Były to nowoczesne karabiny bojowe „Beryl” i maszynowy PKMs, które mają na wyposażeniu m. in. wojska biorące udział w międzynarodowych misjach. Obie te bronie można było wziąć do ręki i przez chwilę poczuć się prawdziwym żołnierzem. Z kolei ci, których interesowała budowa wojskowego sprzętu mogli go składać i rozkładać, co wbrew pozorom, wcale nie było takie łatwe.
Tutaj przy stoisku żołnierskim spotkaliśmy Lenę Żebrowską z Jabłonki.
- Impreza jest fajna – cieszy się dziewczynka. Dodaje, że nie tylko się bawi, ale jeszcze kibicuje bratu, który bierze udział w konkursach sprawnościowych, jako członek zespołu „Bielik” z Dźwierzut.
Jak na wydarzenie o militarnym charakterze przystało, na jej zwieńczenie nie mogło zabraknąć tradycyjnej wojskowej grochówki.
W zawodach zwyciężyła drużyna „Orlik” - LOK Szczytno, przed GKS Gmina Szczytno i „Patriotyczne Naterki” z Naterek.
Marek J.Plitt{/akeebasubs}
