Gdy we wszelkich mediach aż wrzało „w temacie” peleryny prezesa i okrzyknięto go dyktatorem, ale tym razem mody, owo przeciwdeszczowe okrycie pojawiło się także w Szczytnie.

Pelerynka prezesa Na zdjęciu okno wystawowe jednego z miejscowych sklepów. Lato, jak by nie było, mamy w tym roku mokre, to i patriotyczna peleryna (produkowana od 12 lat), nigdy wcześniej, jak donoszą media, nie miała takiego brania jak teraz. Sprzedaje się w całym kraju jak świeże bułeczki.

GDZIE TA TOALETA?

Mimo że autobusy zdominowały komunikację międzymiastową, koleją podróżuje całkiem sporo osób. Przekonaliśmy się o tym odwiedzając dworzec PKP w ubiegłym tygodniu.  Akurat na stację zajechały dwa składy. Jeden z Olsztyna do Szyman (godz. 14.51), drugi z Ełku do stolicy Warmii i Mazur (godz. 14. 57).
Wysiadających, obarczonych różnymi mniejszymi i większymi bagażami było więc całkiem dużo. Zauważyliśmy, że część z nich, gdy już wyszła z szynobusów, rozglądała się wokół, obracając głowy dość nerwowymi ruchami...{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 
- Gdzie są tu  toalety – spytała jedna z podróżnych. No tak, wszystko stało się jasne, część klientów PKP szukała po prostu wiadomego przybytku. Niestety, na naszej stacji go nie ma, co jest ewenementem bodaj na skalę kraju. Kiedyś i owszem toalety na dworcu  były, a właściwie obok, w małym całkiem ładnym domku, który widać na kolejnym zdjęciu.
 Stało się jednak tak, że rewitalizacja stacji PKP Szczytno nie objęła tego obiektu. W jej wyniku mamy estetyczny peron II z eleganckimi wiatami, ławeczkami, zegarami i napisami w zagranicznych językach, ale brakuje toalety. I jeszcze jedno – głos spikerki zapowiadającej przyjazdy i odjazdy pociągów brzmi mało wyraźnie.

GMINA ASFALTOWANYCH DRÓG

Najbardziej rozbudowaną siecią asfaltowych dróg w powiecie może pochwalić się gmina Szczytno. Ostatnio przybyły jej dwa takie odcinki, a oba biorą początek w Kamionku. Teraz wieś ma asfaltowe połączenie z Lipową Górą oraz z Korpelami. Ten drugi szlak jest szczególnie ciekawy, bo występuje na nim bodaj największy i najdłuższy w powiecie, a może i w kraju, próg zwalniający. Obejmuje całe skrzyżowanie z drogą powiatową.
Jest tak duży, że mieści się na nim przejście dla pieszych i przejazd dla rowerów. Krawędzie, na szczęście są dość łagodne, więc mocno nie podrzuca.
Gdy udaliśmy się w podróż nowo oddanym do użytku odcinkiem w kierunku Korpel, spotkała nas jednak dość nieciekawa przygoda. Na balustradzie mostka rozpiętego nad kanałem łączącym jeziora Szczycionek i Duże Domowe, leżała sobie spora gałąź.
Spadła z pobliskiego drzewa, które jest całkiem uschnięte i mogą z niego urwać się  kolejne konary. Gdyby przygwoździły przejeżdżający tędy samochód, szkody może nie  byłyby duże, ale gdyby spadły na pieszego albo rowerzystę? Wówczas mogłoby dojść do poważniejszego wypadku.

NIEWIDOCZNY ZNAK

W Szczytnie z kolei nowe nawierzchnie otrzymują miejskie trakty. Prawie gotowa jest ulica Wasińskiego, a poza tym rozpoczyna się z przebudowa ul. Żwirki i Wigury oraz placu Wolności.
Na razie wyrwano tam bruk, wskutek czego powstała okazała góra kamieni, ale nie o tym chcieliśmy pisać, a o wyjeździe z ul. Żwirki i Wigury w ul. Odrodzenia.
Na zdjęciu widzimy samochód, który sygnalizuje skręt w lewo, a to jest niedopuszczalne.
Rzecz bowiem w tym, że takiego manewru wykonywać tutaj nie wolno. Mówi o tym drogowy znak, którego jednak na załączonym zdjęciu kompletnie nie widać. Został on bowiem zasłonięty przez inny, stojący tyłem do wyjeżdżających pojazdów  (szczegół w czerwonym otoku).
Ów znak  C-2 pojawia się przed oczyma kierowcy w ostatniej chwili, kiedy już praktycznie wjeżdża się na skrzyżowanie, no i dlatego dochodzi do tak niebezpiecznych manewrów.
Znak C-2 należałoby umieścić przed tym, który go zasłania, albo ten zasłaniający przestawić dwa, trzy metry dalej od skrzyżowania.

DZIURA POD WIADUKTEM

Nasi Czytelnicy ostrzegają przed dziurą, która zieje w bruku pod wiaduktem drogi wiodącej do Jabłonki (zaraz za zjazdem z szosy wojewódzkiej nr 600).
W Jabłonce działa kilka żwirowni, w tym całkiem duże, no i w związku z tym odbywa się po okolicy transport żwiru i to wielkimi wywrotkami. Pojazdy te wgniotły stary bruk m. in. pod opisywanym wiaduktem.
Nie byłoby może w tym nic szczególnego, gdyby nie to, że zagłębienie bywa maskowane  opadami deszczu. Gromadzi się w nim wówczas woda i nie widać jak jest ono głębokie. Tymczasem, jak ostrzegają kierowcy, można wpadając w dziurę uszkodzić miskę olejową osobowego auta.

NIEBEZPIECZNA BRZOZA

W Jeleniowie, jakieś 200, 300 metrów za przystankiem autobusowym stoi przy drodze brzoza. Kiedyś okazała, dziś już uschnięta (porośnięta jedynie jemiołą), stanowi zagrożenie  z powodu opadających gałęzi i konarów.
W sprawie jej wycięcia interweniował w gminie sołtys Krzysztof Sawicki. Niestety, nic nie wskórał, a zaraz po tym zgłoszeniu z brzozy opadł wielki konar. Szczęściem nikt akurat nie przechodził, ani nie przejeżdżał dołem, to i do wypadku nie doszło.
Obok feralnej brzozy swój domek ma znany szczycieński fotograf Hubert Jasionowski.
Dziwi się dlaczego gmina nie chce zabrać się za usunięcie niebezpiecznego drzewa, tym bardziej, że stosowne zezwolenie leży w Starostwie Powiatowym.
Cóż, w Urzędzie Gminy w Dźwierzutach wyjaśniają nam, że osoba odpowiedzialna  m. in.  za wycinkę drzew przybywa na urlopie, no i niczego konkretnego nie mogliśmy się dowiedzieć.

foto i tekst: M.J.R.P{/akeebasubs}