Na samym początku minionego weekendu na mieszkańców Szczytna czekały dwa wydarzenia, które niewątpliwie można by uznać za atrakcyjne. Z jakichś powodów zainteresowanie pierwszym z nich było raczej niewielkie, a drugim – wręcz mizerne.

Spotkanie z HołowniąDo stolicy powiatu w piątkowe popołudnie przybył sam Marszałek Sejmu, obecnie druga co do ważności osoba w państwie, czyli Szymon Hołownia. Swego czasu dziennikarz, autor książek o tematyce religijnej i telewizyjny showman, ostatnio – polityk. Do naszego powiatu nie przybył w celach turystycznych. Szczytno znalazło się na jego kampanijnej drodze. Nie trzeba przypominać, że Hołownia to jeden z poważniejszych kandydatów w walce o fotel prezydencki. W tym samym dniu nieco wcześniej odwiedził Wielbark, potem dotarł na przyjeziorny pasaż przy pomniku Klenczona. Naszego śp. piosenkarza i gitarzystę także włączono w kampanię (fot. 1) . Na spotkaniu w Szczytnie pustek może nie było, ale zgromadzonych przy ruinach zamku trudno uznać za prawdziwy tłum fanów czy innych zainteresowanych (fot. 2). Można było odnieść wrażenie, że co najmniej część osób siedzących sobie w rejonie plaży i wypoczywających po pracy czy szkole nawet nie wiedziała, kto do Szczytna przybył. Nie wszystkich skusił piknikowy charakter spotkania z kandydatem - chętni mogli coś za darmo zjeść czy wypić (fot. 3) . Piknik piknikiem, ale część oficjalna aż tak łatwa i przyjemna nie była. Zebrani zadawali pytania nie zawsze wygodne (ale od czego są takie spotkania), pojawiły się tematy aborcji i eutanazji. O stosunek Hołowni do drugiej z tych spraw zapytał Jurand ze Spychowa (fot. 4), czyli radny gminy Świętajno Adam Mierzejewski.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.