Już 7 kwietnia będziemy wybierać burmistrzów, wójtów, a także radnych wojewódzkich, powiatowych, miejskich i gminnych. Druga tura odbędzie się 21 kwietnia. Kandydaci mają więc niewiele czasu na prowadzenie kampanii. Jak wyglądają przygotowania w powiecie szczycieńskim? Oficjalnie listy do poszczególnych rad nie są jeszcze znane, ale na pewno nie zabraknie niespodzianek. Do startu szykują się byli burmistrzowie Szczytna – Danuta Górska i Pasymia – Bernard Mius. Oboje będą walczyć o mandaty do Rady Powiatu z list Trzeciej Drogi – PSL.

Byli burmistrzowie wracają do gry
Były burmistrz Pasymia Bernard Mius sprawował już mandat radnego powiatowego. Dla byłej burmistrz Szczytna Danuty Górskiej, w przypadku uzyskania odpowiedniego poparcia, byłby to debiut w tej roli

WYBORCZY KALENDARZ

Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami. Premier Donald Tusk ogłosił, że odbędą się one 7 i 21 kwietnia. Rozporządzenie w tej sprawie czeka na opublikowanie w Dzienniku Ustaw. Do rozporządzenia załączono kalendarz określający terminy poszczególnych czynności wyborczych. Zgodnie z nim, do 4 marca do godz. 16.00 będzie można zgłaszać listy kandydatów na radnych do rad gmin, powiatów, sejmików wojewódzkich i rad dzielnic w Warszawie. Z kolei termin zgłaszania kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast upłynie 14 marca. Pełnomocnicy będą mieli czas do 12 lutego na zawiadomienie odpowiednio Państwowej Komisji Wyborczej lub właściwego komisarza wyborczego o utworzeniu komitetu wyborczego.

BYŁA BURMISTRZ CHCE DO POWIATU

Starosta Jarosław Matłach zapowiada, że jego ugrupowanie poprze kandydaturę Beaty Januszczyk na burmistrza Szczytna, mimo że pójdzie ona pod szyldem innego komitetu

Czasu na prowadzenie kampanii nie jest więc wcale wiele. Jak przygotowują się do niej największe ugrupowania polityczne w powiecie szczycieńskim? Ich liderzy na razie nie chcą zdradzać pełnych składów swoich list, ale zapewniają, że te w większości są już gotowe. Ludowcy pójdą do wyborów samorządowych w tej samej formule, co do parlamentarnych, jako Trzecia Droga PSL i taką też listę wystawią do powiatu w każdym z okręgów. Tu liderami będą w większości radni sprawujący mandaty w bieżącej kadencji. W okręgu obejmującym Jedwabno na jej czele znajdzie się sekretarz gminy Jedwabno Jolanta Drężek. Jedynką w Świętajnie i Rozogach będzie Krzysztof Buła, w Wielbarku – Barbara Pac. Niespodzianka szykuje się w okręgu Pasym/Dźwierzuty{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}, gdzie o mandat z ramienia Trzeciej Drogi PSL, oprócz rolnika i byłego radnego powiatowego Dariusza Woźniaka, będzie się ubiegał były burmistrz Pasymia Bernard Mius. Z gminy Szczytno wystartują obecni radni - Jarosław Kostiuk i Teresa Siemiątkowska. Najprawdopodobniej o mandat z tego okręgu zawalczy lider powiatowych struktur PSL, starosta Jarosław Matłach, który do tej pory dwa razy startował z miasta Szczytna, a wcześniej, też dwukrotnie – z Wielbarka. - Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tym razem wystartuję z gminy Szczytno, której jestem mieszkańcem – zapowiada starosta.

Zamiast niego na liście miejskiej do powiatu ma się znaleźć była burmistrz Szczytna Danuta Górska, która rządziła Szczytnem przez trzy kadencje. Jeśli zdobędzie mandat, wróci do samorządu po ponad pięciu latach przerwy, choć już w innej roli.

DYREKTOR URZĘDU PRACY Z WŁASNYM KOMITETEM

Ludowcy nie wystawiają natomiast swoich kandydatów na wójtów i burmistrzów. Na poparcie ugrupowania mogą liczyć osoby startujące pod szyldem własnych komitetów. Tak będzie w przypadku kandydującego na burmistrza Wielbarka obecnego wicestarosty Jerzego Szczepanka czy mającej walczyć o fotel burmistrza Szczytna dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Beaty Januszczyk. Dlaczego nie wystartuje ona pod szyldem PSL? - My nigdy nie wystawialiśmy swojego kandydata na ten urząd. Pani Górska też startowała z własnego komitetu, choć z naszym poparciem – wspomina Matłach. Dodaje, że atutem lokalnych komitetów jest to, że skupiają one różne środowiska, nie zawsze bezpośrednio powiązane z ugrupowaniami politycznymi. - Popieramy kandydatów, którzy niekoniecznie są członkami PSL, ale stawiamy na ludzi aktywnych, mających dobre pomysły na swoje miejscowości – tłumaczy starosta.

NIE WSTYDZĄ SIĘ SWOJEGO SZYLDU

Swojego kandydata na burmistrza Szczytna, Stefana Ochmana, ma Platforma Obywatelska. Największa partia tworząca rządzącą koalicję, w powiecie zamierza iść do wyborów sama. - Nie wiemy jeszcze, czy będziemy startować jako Platforma Obywatelska czy Koalicja Obywatelska. To już decyzja naszej centrali – mówi Karol Furczak, przewodniczący powiatowych struktur PO. Czy, poza Szczytnem, partia wystawi swoich kandydatów na wójtów i burmistrzów? - Pani Ala Kołakowska (wójt gminy Świętajno – red.) i pan Zbyszek Kudrzycki (wójt gminy Rozogi – red.) są naszymi członkami, ale do wyborów startują z własnych komitetów. Jeśli wystąpią do nas o poparcie, to na pewno go udzielimy – mówi Furczak. Zaznacza, że w przypadku innych gmin rozmowy na temat kandydatów jeszcze trwają. PO na pewno nie zamierza wystawiać swojego człowieka w gminie Szczytno. Ugrupowanie będzie miało własne listy do rad powiatu i miasta. Przewodniczący na razie nie ujawnia nazwisk kandydatów. Zapowiada jednak, że sam będzie się ubiegał o mandat radnego powiatowego. W poprzednich wyborach PO startowała w ramach szerszej koalicji, skupiającej lokalne stowarzyszenia, m.in. Razem dla Mieszkańców obecnego burmistrza Szczytna Krzysztofa Mańkowskiego. Dlaczego teraz wybrała samodzielną drogę? - Jesteśmy największą partią tworzącą koalicję rządzącą, a nasze struktury się rozrastają. Jako szef powiatowych struktur nie wyobrażam sobie, abyśmy nie szli jako PO – odpowiada Furczak. - My się nie wstydzimy swojego szyldu i traktujemy naszych wyborców bardzo poważnie. Dlatego nie chowamy się za różnego rodzaju stowarzyszeniami zakładanymi przed wyborami – dodaje.

PiS STAWIA NA KOBIETĘ

Swoich kandydatów na włodarzy Szczytna i gminy Rozogi wystawi Prawo i Sprawiedliwość. W pierwszym przypadku będzie to Elżbieta Czaplicka, kierownik Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szczytnie. Co zdecydowało o wyborze jej kandydatury? - Jest kobietą, wieloletnią członkinią PiS-u i ma chęć do kandydowania – odpowiada szef powiatowych struktur PiS Henryk Żuchowski. Nie chce natomiast zdradzić nazwiska kandydata na wójta gminy Rozogi, gdzie jego partia ma w powiecie największe poparcie. Sam waha się, czy ponownie wystartować do sejmiku. Jak tłumaczy, wynika to z jego problemów zdrowotnych i przebytego niedawno zabiegu kolana. - Wyjazdy do Olsztyna byłyby dla mnie męczące – mówi Żuchowski, nie wykluczając jednak, że będzie się ubiegać o miejsce w Radzie Powiatu. Zapowiada, że PiS nie wystawi list w tych gminach, gdzie nie ma kandydatów na wójtów i burmistrzów. W Szczytnie, jak zapewnia Żuchowski, trwają ostatnie przymiarki do jedynek w poszczególnych okręgach. Czy wśród nich będzie długoletnia radna Anna Rybińska? - A dlaczego miałaby z nami nie być? - odpowiada pytaniem na pytanie Żuchowski. - Bo w ostatnim czasie mocno zbliżyła się do krytykowanego wcześniej burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego - przypominamy. - Jestem o nią spokojny – zapewnia enigmatycznie szef powiatowych struktur PiS.

PÓJDĄ Z „RAZEM DLA MIESZKAŃCÓW”

Własnych list w nadchodzących wyborach nie wystawi Lewica. Jak tłumaczy jej powiatowy lider Arkadiusz Leska, podobnie jak ponad pięć lat temu, jej członkowie wystartują w ramach Stowarzyszenia „Razem dla Mieszkańców”, na czele którego stoi obecny włodarz Szczytna.

Ewa Kułakowska

 

Rozmowa ze Zbigniewem Kudrzyckim , wójtem gminy Rozogi, byłym szefem powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej

NIE UPARTYJNIAJMY SAMORZĄDU

- Dlaczego nie startuje pan w wyborach pod szyldem PO?

- Nigdy nie startowałem.

- Może obawia się pan, że kiedy zwykły mieszkaniec gminy Rozogi zobaczy przy pana nazwisku nazwę tej partii, to nie będzie na pana głosował?

- Ani się nie boję, ani nie chowam pod innym szyldem. Ubiegając się w 2014 r. po raz pierwszy o urząd wójta, kandydowałem z komitetu Wspólnota Samorządowa Powiatu Szczycieńskiego, a w 2018 r. jako Wspólnota Samorządowa Gminy Rozogi. Uważam, że każdy wójt, burmistrz czy prezydent miasta reprezentuje ludzi o różnych poglądach, od Konfederacji po Lewicę. W przypadku zarządzania miastem czy gminą, nie powinno się upolityczniać samorządu.

- Są jednak tacy, którzy kandydują pod partyjnym szyldem.

To jest ich filozofia startu w wyborach i nie widzę ku temu przeciwwskazań. Natomiast ja uważam, że mieszkańcy oczekują przede wszystkim dobrego zarządzania gminą oraz inwestycji, które nie mają barw partyjnych. Dla ludzi nie ma znaczenia, czy chodnik w ich wsi zbudował ten czy inny wójt, bo wszyscy z niego korzystają. My, jako gmina, tworzymy wspólnotę, której nie służy upartyjnianie.

Rozmawiał:

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}