W powiecie szczycieńskim brakuje miejsca, w którym osoby znajdowane na ulicach pod wpływem alkoholu, lub pozbawione dachu nad głową, mogłyby znaleźć schronienie przed zimnem. O jego utworzenie apeluje radna Anna Rybińska, sugerując, że miasto powinno porozumieć się w tej sprawie z władzami gminy Szczytno i powiatu. – Nie można ludzi tak po prostu zostawiać na ulicy. Pijany to też człowiek – argumentuje.
ZWIERZĘTA MAJĄ LEPIEJ
Dyskusja o tym, co robić z ludźmi znajdowanymi w miejscach publicznych w stanie ciężkiego upojenia alkoholowego rozgorzała podczas lutowej komisji oświaty Rady Miejskiej. Rozpoczęła ją radna Anna Rybińska, która niedawno sama zetknęła się z tym problemem. Podczas spaceru ścieżką w kierunku Nowego Gizewa znalazła leżącego na chodniku kompletnie pijanego mężczyznę. Bojąc się, że zamarznie, wezwała policję, która przetransportowała go do pomieszczenia dla osób zatrzymanych w szczycieńskiej komendzie. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
OGRZEWALNIA, NOCLEGOWNIA CZY SCHRONISKO?
Wniosek może się jednak okazać trudny w realizacji. W minionej kadencji na ten sam temat dyskutowali już w podczas komisji radni powiatowi, ale skończyło się na słowach. Problem, według burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego, polega na tym, że nie do końca wiadomo, jaki charakter ma mieć postulowane przez Rybińską miejsce. – Od izb wytrzeźwień się odchodzi, a w noclegowniach mogą przebywać tylko osoby trzeźwe – zauważał.
Z kolei przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz chwalił ideę i postulował, aby poszukać źródeł finansowania przedsięwzięcia, na przykład w programach rządowych. – Warto by także włączyć do realizacji organizacje pozarządowe, które mogłyby się podjąć prowadzenia takiej placówki przy wsparciu miasta i powia tu – podpowiadał. Przy okazji informował, że zgodnie z rządowym rozporządzeniem w grę wchodzą trzy rodzaje miejsc: ogrzewalnia, noclegownia i schronisko.
Zdaniem radnej Beaty Boczar, sprawą powinien zająć się powiat. – Przecież te osoby trafiają w pierwszej kolejności do szpitala powiatowego – argumentowała. – Nie czekajmy na powiat czy gminę. Szpital nie jest powiatu, tylko nas wszystkich – polemizowała z nią Rybińska.
(ew){/akeebasubs}
