Do chwili zamknięcia tego wydania „Kurka Mazurskiego” na terenie powiatu szczycieńskiego kwarantanną objętych było dziewiętnaście osób, w tym jedenaście, które do 15 marca przekroczyły granicę RP. Czy wszyscy stosują się do nałożonych na nich rygorów? Na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi, bo policja, która pilnuje tych osób, odsyła do sanepidu, a sanepid – do policji.
SYTUACJA W POWIECIE
Według komunikatu starosty szczycieńskiego z wtorku 17 marca, objętych kwarantanną domową na podstawie decyzji inspektora sanitarnego na terenie powiatu było osiem osób. Trafili do niej również ci, którzy przekroczyli granice RP do 15 marca. Do czasu zamknięcia tego wydania gazety było ich jedenaście.
Nadzorem epidemiologicznym objęto z kolei dwadzieścia dziewięć osób. Co to oznacza? - Jest to lżejsza forma kwarantanny – wyjaśnia dyrektor szczycieńskiego sanepidu Grażyna Sosnowska. Nadzór taki odbywa się w porozumieniu ze służbami sanitarnymi po wywiadzie epidemiologicznym. Objęte są nim osoby, które nie miały bezpośredniego kontaktu z osobą zarażoną, ale np. pracowały w tym samym budynku. Prewencyjnie zaleca się monitorowanie ich stanu zdrowia poprzez pomiary temperatury dwa razy dziennie, a także ograniczenie spotkań, w miarę możliwości pozostanie w domu i przejście na pracę zdalną. Nadzór epidemiologiczny trwa, podobnie jak kwarantanna, 14 dni.
Do wtorku na terenie powiatu stwierdzono jeden przypadek koronawirusa. Chodzi o obywatela Niemiec, który przebywał w Małdańcu.
POMACHAĆ DZIELNICOWEMU
Objętych kwarantanną pilnuje policja. - Dzielnicowi, którzy na swoim terenie mają takie osoby, zawsze na początku służby się z nimi kontaktują, oczywiście nie bezpośrednio – informuje sierż. Izabela Cyganiuk z KPP w Szczytnie. Najczęściej odbywa się to telefonicznie lub poprzez pomachanie ręką przez okno. - Objęci kwarantanną mogą liczyć na naszą pomoc, np. w zrobieniu zakupów – dodaje sierż. Cyganiuk. To samo dotyczy seniorów, którzy mieszkają samotnie. - Dzielnicowi mają kontakt z sołtysami oraz wójtami i wiedzą, gdzie takie osoby mieszkają, a także czy nie potrzebują pomocy – mówi policjantka.
CZY KTOŚ SIĘ WYŁAMAŁ?
Czy na terenie powiatu wszystkie osoby objęte kwarantanną się do niej stosują? {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
TO NIE SĄ FERIE ANI WAKACJE
W związku z epidemią zamknięte są szkoły. Co prawda uczniowie mają się uczyć zdalnie, ale nie oznacza to wcale, że bez przerwy siedzą w domu. Tym bardziej, że robi się coraz cieplej i pogoda nie sprzyja zamknięciu w czterech ścianach. Sprawę tę poruszono podczas piątkowego posiedzenia komisji zdrowia powiatu. - Myślę, że policja i straż miejska mają swoje procedury, ale już wczorajszy dzień pokazał, że nie wszystko jest pod kontrolą – mówił radny i dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu w Szczytnie Arkadiusz Leska. Jako przykład podał sytuację, której sam był świadkiem. - Grupka dzieci przeskoczyła przez płot zamkniętego boiska „orlik”, by się na nim spotkać. W takich przypadkach należy zwrócić uwagę policji, aby podjechała i sprawdziła, dlaczego te osoby nie są w domu – podpowiadał radny.
Rzecznik szczycieńskiej komendy tłumaczy, że funkcjonariusze nie mają prawa zabraniać komukolwiek, jeśli nie jest objęty kwarantanną, wychodzenia z mieszkania. Zapewnia jednak, że policja podejmuje stosowne działania. - Mamy wytyczne, aby kontrolować miejsca gromadzenia się młodzieży i informować ją o zagrożeniach – mówi Izabela Cyganiuk, dodając, że nic nie zastąpi jednak zdrowego rozsądku zarówno młodych ludzi, jak i ich rodziców . - To nie są ferie czy wakacje. Ten czas wolny jest po to, by siedzieć w domu – podkreśla.
(ew){/akeebasubs}
