Doktor habilitowany chemii, doktor informatyki, wykładowca, rybak dalekomorski... znany jest przede wszystkim jako autor bestsellerowej powieści "[email protected]ść w sieci". Janusz Leon Wiśniewski spotkał się ze szczycieńskimi czytelnikami, by porozmawiać o miłości, internecie, kulisach pisania książek... Przygotował też niespodziankę - ujawnił, że współautorką jego kolejnej książki jest mieszkanka Szczytna.

Pisarz wybrał Szczytno

Emocje oczami chemika

Literacki sukces Janusza Leona Wiśniewskiego, choć nieoczekiwany, wart jest uznania. Zadebiutował w 2001 r. wydając wspomnianą "[email protected]ść w sieci". Współczesna historia miłości rodzącej się w internecie zaowocowała... dziewięcioma tysiącami e-maili i odwiedzin czytelników na stronie internetowej autora. Wiśniewski jako chemik badał miedzy innymi budowę substancji odpowiedzialnych w mózgu człowieka za uczucia, które ten przeżywa.

Autor uważany jest za znawcę kobiecej psychiki, rozumiejący przedstawicielki pięknej płci być może nawet lepiej niż one same. Kobietom poświęcony jest w zasadniczej części zbiór opowiadań "Zespoły napięć". Co ciekawe, wszystkie opisane historie zdarzyły się w rzeczywistości, zostały jedynie nieco sfabularyzowane na potrzeby książki. Wkrótce nadejdzie kolej na zgłębianie tajemnic mężczyzn - zostanie im poświęcona czwarta książka - "Hotel".

Szczycieńskie zbiegi okoliczności

Zanim jednak szczycieńscy czytelnicy sięgną po ten tytuł, koniecznie powinni przeczytać "Martynę". Interesujące są okoliczności powstawania tej książki. Janusz Leon Wiśniewski zamieścił w internecie początek opowieści i... czekał na propozycje jej zakończenia od internautów. Następnie znów dodawał swoją część i wybierał najciekawsze pomysły na ciąg dalszy. Od początku założył, że tytułowa Martyna będzie mieszkanką małego miasta. Wybór padł na Szczytno, bo autor uznał, że bliskość jezior, piękne mazurskie krajobrazy dobrze wpłyną na atmosferę powieści. Co ciekawe, pisarz zdecydował się na współpracę z internautką ze Szczytna - Renatą Palką-Smagorzewską.

"Martyna" - opowieść o szczytniance, która rozpoczyna studia w Warszawie - będzie dostępna w sprzedaży już od pierwszego października.

Internetowa współpraca

Renata Palka-Smagorzewska jest wielbicielką książek Janusza Leona Wiśniewskiego. Po lekturze "[email protected]ści w sieci" - wzorem wielu innych czytelników - wysłała e-maila do pisarza. Ku jej radości, profesor Wiśniewski odpowiedział i od tej pory utrzymują internetowy kontakt. Gdy dowiedziała się o możliwości tworzenia w internecie nowej książki wspólnie z pisarzem, wysłała swoją wersję zakończenia historii zaczętej przez pisarza. Podpisała się pseudonimem "Jagna Błajda", bo nie chciała, żeby Profesor - jak nazywają Wiśniewskiego wielbiciele jego książek - sugerował się znajomym nazwiskiem. Jak twierdzi, pod pseudonimem czuła się pewniej. Niepokoje okazały się jednak nieuzasadnione, bo pomysł pani Renaty bardzo się spodobał.

- Ucieszyłam się na wieść o tym, że "Profesor" wybrał moją wersję kontynuacji historii. Kolejny pomysł przedstawiłam już po upływie terminu nadsyłania prac, mimo to znów zostałam wybrana - opowiada współautorka "Martyny".

Renata Palka-Smagorzewska od najmłodszych lat ujawniała zacięcie literackie, jednak bliższa była jej poezja. Jej zainteresowania wspierała mama.

- Z ciekawością śledziła prace nad "Martyną", inspirowała mnie, cieszyła się z moich sukcesów. Bardzo żałuję, że odeszła, zanim powstała ostateczna wersja powieści - wyznaje pani Renata.

Pytana o pomysły na kontynuacje zawikłanych losów Martyny, odpowiada, że rodzą się one w wyniku nagłego "natchnienia".

- Każdej stworzonej przez siebie postaci staram się "zaszczepić" szacunek dla takich wartości jak sprawiedliwość, uczciwość, poszanowanie dla innych, bo te są mi szczególnie bliskie - mówi pani Renata.

Akcja powieści toczy się w naszym mieście, które na potrzeby powieści, trzeba było nieco "wyidealizować".

- W "Martynie" aleja nad jeziorem Domowym Małym jest romantycznym pasażem jakby stworzonym dla zakochanych... Trudno powiedzieć, żeby tak było w rzeczywistości. Ale starałam się dostrzec ukryte piękno w zwyczajnych dla mieszkańców miasta miejscach - dodaje Renata Palka-Smagorzewska.

Nie chcąc przybliżać szczegółów powieści, jej współautorka zdradziła tylko, że koniec końców... Szczytno będzie górą. Co miała na myśli? Ciekawi dowiedzą się już w październiku.

Katarzyna Mikulak

2003.08.27