Zapowiedzi władz gminy Szczytno dotyczące budowy nowej szkoły na terenie miasta budzą niepokój u części szczycieńskich radnych. Obawiają się oni, że ta inwestycja może doprowadzić do znaczącego odpływu uczniów z miejskich placówek oświatowych i zwolnień nauczycieli. Burmistrz Krzysztof Mańkowski nie traktuje jednak deklaracji wójta Sławomira Wojciechowskiego serio.
- To tak, jak ja bym teraz powiedział, że planuję wybudować kosmodrom – ironizuje.
TRZEBA ROZMAWIAĆ BEZ ANIMOZJI
Władze gminy Szczytno rozważają budowę nowej szkoły na terenie miasta. Z myślą m.in. o tej inwestycji wójt Sławomir Wojciechowski stara się pozyskać grunty na ul. Łomżyńskiej należące obecnie do firmy Novum. Włodarz przyznał to, kiedy wyszło na jaw, że planuje zamianę działek w Kobyłosze właśnie na nieruchomości położone w Szczytnie. Zamierzenia sąsiadującego z miastem samorządu zaniepokoiły nie tylko część szczycieńskich radnych, ale też nauczycieli. W ich imieniu podczas piątkowego posiedzenia komisji oświaty zabrała głos radna Agnieszka Kosakowska. - Może być problem z zatrudnieniem nauczycieli i wyludnieniem naszych szkół – alarmowała, apelując do burmistrza Szczytna Krzysztofa Mańkowskiego, aby podjął na ten temat rozmowy z wójtem Wojciechowskim. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Burmistrz Mańkowski najwyraźniej jednak nie traktuje zapowiedzi włodarza sąsiedniego samorządu serio. - To tak, jak ja bym teraz powiedział, że planuję wybudować kosmodrom – podsumowywał ironicznie zamierzenia wójta.
Przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz ostrzegał jednak włodarza, aby nie podchodził w lekceważący sposób do tego tematu. - To wcale nie jest fikcja. Plany budowy szkoły przez gminę są realne – mówił szef rady, powołując się na rozmowę, którą odbył z przewodniczącym Rady Gminy Szczytno. - Ja brałbym tę informację na poważnie. Powinniśmy rozmawiać, ponieważ jeśli ta koncepcja zostanie zrealizowana i powstanie szkoła z pływalnią, to będzie realna konkurencja dla naszych szkół – przestrzegał Łachacz.
ZAMIAST KRYTYKOWAĆ, NIECH WEŹMIE PRZYKŁAD
– Naprawdę, powagi. Ktoś gdzieś rzucił tylko hasło. Nawet jeśli wójt wybuduje szkołę z pływalnią, to będzie prosił naszych uczniów, aby do niej poszli – odpowiadał Łachaczowi Mańkowski. Jego argumentacja nie przekonała jednak przewodniczącego rady. - Jeśli w naszym mieście powstanie nowa szkoła z pływalnią, to czy dziecko ze Szczytna nadal będzie chciało chodzić do naszej szkoły sportowej lub innych miejskich szkół? – pytał retorycznie, nawiązując do tego, że szkoła sportowa w obecnej chwili nie ma basenu, a dzieci trenujące pływanie muszą jeździć w tym celu do Pasymia. Podobnego zdania jest radna Anna Rybińska, która również radziła burmistrzowi, aby nie lekceważył zapowiedzi wójta. - Znając jego zaradność, upór, obrotność i wiedzę, to on to zrobi. Wcale nie będzie musiał prosić naszych dzieci, żeby poszły do gminnej szkoły, bo rodzice już teraz chcą posyłać je do Rudki – mówiła. Przy okazji podpowiadała Mańkowskiemu, aby zamiast krytykować wójta, brał z niego przykład. - To jest idealny włodarz. Ja bym chciała mieć takiego burmistrza jak on – podsumowywała dyskusję Rybińska.
Co na to wójt Wojciechowski? - Gmina cały czas przygotowuje się do budowy szkoły. Mam już jej koncepcję, którą omówiłem z radnymi – odpowiada, dodając, że z myślą o tej inwestycji czyni starania o pozyskanie gruntów położonych w sąsiedztwie siedziby Urzędu Gminy przy ul. Łomżyńskiej.
Przypomnijmy, że obecnie do miejskich szkół uczęszcza 550 dzieci z terenu gminy Szczytno.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
