W całym województwie warmińsko-mazurskim znajduje się zaledwie 13 kąpielisk z prawdziwego zdarzenia. Jednym z nich jest to nad Jeziorem Dużym Domowym w Szczytnie. Na terenie powiatu kąpielowicze mogą się pluskać jeszcze w pięciu wyznaczonych do tego miejscach, gdzie jakość wody bada sanepid.
Wydawać by się mogło, że na terenie województwa słynącego z licznych jezior, profesjonalnych kąpielisk nie brak. Tymczasem nie jest ich wcale tak dużo, bo zaledwie trzynaście. Jedno z nich znajduje się nad Jeziorem Domowym Dużym w Szczytnie. W powiecie szczycieńskim to jedyne takie miejsce. Oprócz tego jest jeszcze pięć miejsc zwyczajowo wykorzystywanych do kąpieli, gdzie jakość wody bada sanepid. Są to: ośrodek wypoczynkowy w Kulce nad jeziorem Łęsk, OW „Dolomity” w Nowym Dworze nad Jeziorem Brajnickim, OW „Rusałka” w Warchałach nad jeziorem Świętajno, OW „Kalwa” w Pasymiu oraz OW „Zacisze” w Nartach nad jeziorem Świętajno. Jaka jest różnica pomiędzy takimi miejscami a kąpieliskiem?
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Kąpielisko musi spełniać większe wymogi jeśli chodzi o organizację, czyli mieć ratownika, wyznaczone strefy, tablicę informacyjną z danymi dotyczącymi parametrów wody. Częstotliwość jej badań jest tam większa – tłumaczy Grażyna Sosnowska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczytnie. Z kolei miejsca zwyczajowo wyznaczone do kąpieli takich wymogów już nie muszą spełniać. Tam też woda badana jest rzadziej. Zdaniem dyrektor Sosnowskiej, jej jakość w dopuszczonych do korzystania miejscach od kilku lat utrzymuje się na tym samym poziomie. - Ani się nie poprawia, ani nie pogarsza – podsumowuje Grażyna Sosnowska. Według niej najczystsze od wielu już lat są jeziora Świętajno oraz Łęsk. Gorzej już wygląda sytuacja w Kalwie, ale i tu na razie nie było podstaw do tego, aby wprowadzać zakaz kąpieli.
(ew)
{/akeebasubs}
