– Uważam, że wdepnięcie w ten KZN „Północ” nie przyniesie nam żadnego sukcesu – przekonuje radny Daniel Dunajski, mając na myśli przynależność gminy Jedwabno do spółki mającej budować nowe mieszkania w ramach rządowego wsparcia. Jego zdaniem wątpliwe jest, aby znaleźli się chętni na lokale, bo na to potrzeba dużego wkładu własnego.

Po co w to wdepnęliśmy?
Radny Daniel Dunajski: - Jeśli ktoś będzie musiał wyłożyć kupę kasy, żeby zamieszkać w tym bloku, to prędzej wybuduje sobie domek jednorodzinny i będzie miał spokój, a nie gnieździł się na osiedlu

Temat przynależności gminy Jedwabno do spółki KZN „Północ” mającej budować mieszkania w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej wywołał podczas debaty nad „Raportem o stanie gminy” radny Daniel Dunajski. - Uważam, że wdepnięcie w ten KZN „Północ” nie przyniesie nam żadnego sukcesu – przekonuje. Wątpi, aby gminie udało się znaleźć chętnych na lokale. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Jeśli ktoś będzie musiał wyłożyć kupę kasy, żeby zamieszkać w tym bloku, to prędzej wybuduje sobie domek jednorodzinny i będzie miał spokój, a nie gnieździł się na osiedlu – mówi Dunajski. Zauważa, że w Jedwabnie są mieszkania na sprzedaż, ale nikt nie jest nimi zainteresowany. - Nie ma młodzieży, którą stać na zakup takiego mieszkania – zauważa radny, nie kryjąc swojego sceptycyzmu.

Wójt Sławomir Ambroziak przypomina, że jako wkład do spółki KZN „Północ” gmina otrzymała 3 mln zł i podkreśla, że nie wymyśliły jej samorządy, tylko państwo. Jego zdaniem, przynależność do niej mimo wszystko jest korzystna dla gminy. - Ten program został pomyślany dobrze, ale nie wiemy, jak będzie w realizacji – mówi włodarz, zachęcając radnego, aby miał więcej wiary w pomyślność przedsięwzięcia. Zastrzega jednak, że podziela jego niektóre krytyczne uwagi. - Głośno o tym mówimy na zgromadzeniach wspólników – informuje Ambroziak.

W przypadku gminy Jedwabno, przygotowania do inwestycji są jeszcze na wczesnym etapie. Jak informuje wójt, w sierpniu lub wrześniu powinien zostać uchwalony miejscowy plan zagospodarowania terenu pod bloki i mają ruszyć prace projektowe. Na przeznaczonej na ten cel działce mogłyby się zmieścić trzy bloki liczące po 11 mieszkań. - My dziś jednak nie wiemy, czy znajdą się chętni – zastrzega włodarz, dodając, że nie wszyscy będą spełniać wymagane kryteria. Powołuje się przy tym na przykład Szczytna, gdzie wyłonienie zainteresowanych nie poszło wcale łatwo.

(ew){/akeebasubs}