Podwyżce wynagrodzenia szczycieńskich włodarzy, o czym informowaliśmy już wcześniej, towarzyszyło wyrównanie im poborów od 1 lipca br., bo na to pozwalały przepisy. Przeciwny takiemu rozwiązaniu jest burmistrz Wielbarka, który uważa je za nieracjonalne.
W poprzednim numerze „Kurka” opublikowaliśmy ranking płac szczycieńskich włodarzy. Musimy do niego wprowadzić jedną korektę. Dotyczy ona burmistrza Wielbarka Jerzego Szczepanka. Co prawda uchwała o podniesieniu mu poborów jeszcze nie zapadła, bo planowana jest dopiero na sesji grudniowej, ale po posiedzeniach komisji wiadomo już, że nie będzie tu żadnych wątpliwości i burmistrz otrzyma, tak jak podaliśmy, maksymalnie możliwą kwotę wynagrodzenia. Różnica polega na tym, że w odróżnieniu od pozostałych włodarzy z naszego powiatu, którym podwyżkę radni przyznali, burmistrz Szczepanek nie otrzyma jej z wyrównaniem od lipca br. Wyższe wynagrodzenie będzie mu wypłacane dopiero od nowego roku.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Chcieliśmy, żeby tak jak w innych samorządach, podwyżka dla burmistrza obowiązywała od lipca, ale sam zainteresowany się nie zgodził – mówi przewodniczący Rady Miejskiej w Wielbarku Dariusz Szepczyński.
Czym uzasadnia swoje stanowisko burmistrz?
- Nie jestem zwolennikiem tego, żeby prawo działało wstecz, a po drugie nie było na to środków zaplanowanych w naszym budżecie – tłumaczy Szczepanek.
- W innych samorządach też nie było w budżecie na podwyżki włodarzy przewidzianych środków, a mimo to jakoś sobie z tym poradzili i środki znaleźli.
- W naszym przypadku ja i radni prowadzimy politykę racjonalną – odpowiada burmistrz.
(o){/akeebasubs}
