Groby znajdujące się w nowej części cmentarza są podmywane przez wodę. Gromadzi się ona na dnie dołów wykopanych pod mogiły. - Jestem przerażona tym, co się tam dzieje. Przestańmy topić naszych zmarłych alarmuje radna Anna Rybińska, domagając się od władz miasta natychmiastowych działań zmierzających do odwodnienia tej części nekropolii. Burmistrz Danuta Górska nie wyklucza jej przeniesienia na należące do miasta tereny pod Romanami.
Problem z zalewanymi grobami na cmentarzu komunalnym w Szczytnie nie jest nowy. Już dwa lata temu mieszkańcy, którzy pochowali bliskich na jego nowej części, alarmowali redakcję Kurka, że trumny znajdują się pod wodą. Wtedy jednak urzędnicy miejscy tłumaczyli, że winna była nagła odwilż. Jak się jednak okazuje, kłopot wcale nie zniknął. - Jakiś czas temu wybrałam się na cmentarz na groby rodziny. Przechodząc obok wykopanego na pochówek dołu zobaczyłem w nim wodę relacjonuje radna Anna Rybińska, która złożyła w tej sprawie interpelację, domagając się od władz miasta odwodnienia cmentarza. - Jestem przerażona tym, co się tam dzieje. Przestańmy topić naszych zmarłych apeluje radna.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Burmistrz Danuta Górska przyznaje, że problem rzeczywiście istnieje. Przypomina, że teren, na którym obecnie odbywają się pochówki, został zakupiony przez miasto w latach 1999 2002. - Na pewno było to poprzedzone badaniami. Być może nie zostały one rzetelnie wykonane mówi burmistrz, dodając, że chodzi tu o wody gruntowe, a nie powierzchniowe, choć i pod ich kątem miasto prowadzić ma odpowiednie działania, aby groby nie były zalewne. Burmistrz nie wyklucza też przeniesienia części nekropolii na zakupione już jakiś czas temu grunty pod Romanami. - Analizujemy, czy w trybie pilnym nie rozpocząć dokumentacji i przygotowań tego terenu pod cmentarz przyznaje.
(ew)
{/akeebasubs}
