W Jedwabnie otwarto nowe miejsce tymczasowego przetrzymywania zwierząt, zwane potocznie przytuliskiem. Powstało ono wspólnymi siłami lokalnej społeczności: gminy, spółki komunalnej oraz darczyńców i wolontariuszy. Obecnie w przytulisku przebywa dziesięć psów, które czekają w nim na adopcję.
WSPÓLNYMI SIŁAMI
Gmina Jedwabno dba o bezdomne i porzucone czworonogi. W miniony piątek odbyło się otwarcie nowego miejsca tymczasowego przetrzymywania zwierząt, zwanego potocznie przytuliskiem. Znajduje się ono w pobliżu powstałego kilka lat temu PSZOK-u. Stare przytulisko mieściło się nieopodal, w sąsiedztwie oczyszczalni ścieków. - Jego remont wymagałby dużych nakładów. Stwierdziliśmy, że nie będziemy tego robić. Dlatego, kupując, działkę pod PSZOK, specjalnie nabyliśmy ją większą z myślą o nowym przytulisku – mówi wójt Sławomir Ambroziak.
Powstało ono wspólnymi siłami lokalnej społeczności. Gmina zapewniła działkę i zakupiła boksy.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W piątkowej uroczystości wzięły udział władze gminy, pracownicy urzędu, a także uczestnicy ŚDS i uczniowie szkoły w Jedwabnie. Poświęcenia przytuliska dokonał ks. Roman Lompa. Na koniec dzieci poczęstowały czworonogi przywiezionymi smakołykami. Zarówno uczniowie, jak i uczestnicy ŚDS, przywieźli dary w postaci karmy.
MNIEJ ADOPCJI
W przytulisku znajduje się dziesięć miejsc dla psów i tyle też czworonogów w nim obecnie przebywa. Katarzyna Kosim – Orzechowska przyznaje, że w ostatnim czasie spadło zainteresowanie adopcjami. - Pieski przebywają tu za długo – mówi. - Pomaga nam wiele osób prywatnych, które zapewniają im domy tymczasowe. Gdyby nie one, byłoby nam bardzo ciężko – dodaje. Zdarza się, że w sytuacjach kryzysowych, zwierzęta do swoich domów zabierają urzędnicy. Pani Katarzyna zachęca przy okazji do wolontariatu na rzecz podopiecznych przytuliska. Obecnie w jego prowadzeniu pomaga czworo wolontariuszy. - Zapraszamy wszystkich do przytuliska, choćby na spacery z pieskami – mówi.
Choć w nowo otwartym miejscu tymczasowego przetrzymywania zwierząt mogą przebywać tylko psy, to gmina opiekuje się także wolno żyjącymi kotami. - Wiele ich mieszka na terenie PSZOK-u. Są one przez nas na bieżąco monitorowane, sterylizowane i jeśli zachodzi taka potrzeba, również leczone – informuje Katarzyna Kosim – Orzechowska. Ponadto urząd zapewnia także karmę społecznym opiekunom kotów wolno żyjących, których obecnie jest sześciu, finansuje również zabiegi kastracji i sterylizacji.
(ew){/akeebasubs}
