W przyszłym roku mieszkańcy gminy Jedwabno zapłacą wyższe średnio o 8% stawki podatków od nieruchomości. Jak mówi wójt Sławomir Ambroziak, to i tak mniej niż podwyższyło ministerstwo finansów, ustanawiając maksymalne pułapy tych danin. Kolejne podwyżki płacy minimalnej powodują jednak, że w urzędzie trzeba było okroić zatrudnienie.
ZNÓW BEZ LITOŚCI DLA LETNIKÓW
Podczas wrześniowej sesji radni gminy Jedwabno uchwalili stawki podatku od nieruchomości na przyszły rok. Jak tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak, z reguły co roku były one podnoszone o wskaźnik inflacji. Tak też maksymalne pułapy ustanawia co roku ministerstwo finansów. - Tym razem ministerstwo podniosło stawki maksymalne o 15%. U nas była dyskusja, żeby mieszkańcom aż tak ich nie windować – mówi wójt. Ostatecznie wypracowano stanowisko, aby stawki przyszłorocznych danin wzrosły średnio o 8%.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
CIĘCIA ETATÓW W URZĘDZIE
Konieczność wprowadzenia podwyżek wójt uzasadnia inflacją oraz kosztami związanymi z podnoszeniem przez rząd płacy minimalnej. W przyszłym roku pójdzie ona w górę dwukrotnie – w styczniu i lipcu. - Będzie to wzrost o 700 złotych. Skądś musimy na to wziąć pieniądze – tłumaczy Ambroziak, zauważając, że wzrost pensji minimalnej będzie procentowo wyższy niż wskaźnik inflacji, gdyż płaca minimalna wzrasta aż o 19,44%. Stąd, aby ulżyć mieszkańcom i nie windować im podatków w maksymalnym wymiarze, gmina musi szukać oszczędności. Sposobem na to są cięcia w zatrudnieniu. W przypadku Urzędu Gminy w Jedwabnie zmniejsza się ono o 3,5 etatu. Pracownikowi gospodarczemu nie przedłużono umowy, a inny, zatrudniony na pół etatu przeszedł na emeryturę, a w jego miejsce nikogo nie zatrudniono. Etat informatyka zamieniono z umowy o pracę na umowę zlecenie dla firmy informatycznej. Z kolei osobę sprzątającą zastąpiła zajmująca się tym firma. - To dało nam realne oszczędności w skali 17500 zł miesięcznie – mówi Ambroziak. - Niewykluczone, że zmniejszenie etatów nastąpi również w gminnych jednostkach – zdradza włodarz, dodając, że chodzi o to, aby w razie, gdy dany pracownik z różnych względów odchodzi z pracy, na jego miejsce nie zatrudniać nowej osoby, co da tym jednostkom oszczędności niezbędne na pokrycie wyższych wynagrodzeń minimalnych. - Zaczyna nam brakować środków w budżecie, a nie możemy nie wiadomo jak podnosić podatków. Gdzieś trzeba znaleźć złoty środek – mówi włodarz.
(ew){/akeebasubs}
