Wydaje się, że 1% podatku to niewiele. Jednak dla ciężko chorej Wioletty Milewskiej z Julianowa oraz opiekujących się nią rodziców takie wsparcie jest nieocenione. W ramach środków otrzymywanych za pośrednictwem Stowarzyszenia Pomocy Społecznej „Otwarte drzwi” z Pasymia od ludzi dobrej woli, udało się zakupić m.in. wózek inwalidzki oraz schodołaz.
Dramat Wioletty Milewskiej oraz jej najbliższych zaczął się cztery lata temu. Mająca dziś 43 lata kobieta, mama 11-letniej córeczki, podczas wizyty u rodziców w Julianowie nagle straciła przytomność. - Tuż przed odjazdem źle się poczuła, skarżyła się na ból głowy. Myślałam, że to przeziębienie i dałam jej aspirynę – wspomina mama pani Wioletty, Maria Wiszowata. Do nieprzytomnej kobiety wezwano karetkę, która po około dwóch godzinach zabrała ją do szpitala w Szczytnie. Stamtąd została odesłana do Olsztyna, gdzie dopiero w nocy wykonano tomografię. Diagnoza lekarzy brzmiała jak wyrok. - Wiola przeszła udar, stwierdzono u niej dwucentymetrowy zator w pniu mózgu – mówi pani Maria. Dziś jej córka nie mówi i nie porusza się samodzielnie, choć rozumie, co się do niej mówi. Jest przykuta do sterowanego pilotem łóżka i zdana wyłącznie na rodziców, którzy sami są mocno schorowani. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pani Wioletta wymaga intensywnej rehabilitacji oraz specjalistycznego sprzętu, który jest bardzo drogi. Z pomocą kobiecie oraz jej rodzicom przyszło Stowarzyszenie Pomocy Społecznej „Otwarte drzwi”z Pasymia. Za jego pośrednictwem w ramach 1% zbierane są pieniądze na rzecz mieszkanki Julianowa. Pierwsze wsparcie od stowarzyszenia dotyczyło dofinansowania wózka inwalidzkiego. - Ten, który Wiola dostała po wyjściu ze szpitala był dla niej za mały. Dopiero po długich zabiegach otrzymaliśmy zlecenie na taki, który pasował, ale musieliśmy do niego dopłacić – mówi mama kobiety. Następnym zakupem zrealizowanym dzięki środkom z 1% był wart 15,5 tys. zł schodołaz, a oprócz niego jeszcze m.in. materac przeciwodleżynowy, specjalna poduszka na wózek oraz lampa bioptron. - Na wszystko, do czego potrzebowaliśmy dofinansowanie, otrzymywaliśmy je ze stowarzyszenia. Bardzo się cieszę, że je znalazłam – nie kryje wdzięczności pani Maria. W ubiegłym roku darczyńcy odpisali na rzecz jej córki kwotę ponad 6 tys. złotych. Tym, którzy w zeznaniu podatkowym podali swoje dane, pani Maria przesyła w podziękowaniu karty świąteczne. Wielu pozostaje jednak anonimowych. - Chciałabym im wszystkim wyrazić wielką wdzięczność i podziękować za to, że swoim 1% dzielą się z Wiolą – mówi. Zachęca też emerytów do tego, aby dokonywali odpisów na rzecz potrzebujących. Wielu z nich nie wie, że ma taką możliwość, bo rozliczaniem ich z fiskusem zajmuje się ZUS.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
POMÓŻMY WIOLETCIE!
Aby wesprzeć Wiolettę Milewską odpisem 1% wystarczy w zeznaniu podatkowym podać następujące dane:
Stowarzyszenie „Otwarte drzwi” KRS 0000174438
z dopiskiem: Wioletta Ewa Milewska. Można też środki
w każdej chwili przesłać na konto stowarzyszenia:
44 8838 1060 2009 0600 0131 0002
z dopiskiem: Wioletta Ewa Milewska
