Prezesi spółek komunalnych w Pasymiu i Dźwierzutach oraz kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kamionku apelują do mieszkańców o ograniczenie podlewania ogródków. Działanie takie skutkuje bowiem spadkiem ciśnienia w sieci wodociągowej, co w połączeniu z panującą suszą może powodować przerwy w jej dostawach.

Podlewają ogródki, a ciśnienie spada
Ogródki najlepiej podlewać rano i wykorzystywać w tym celu deszczówkę

Nie najlepsza sytuacja hydrologiczna, trwająca już kolejny rok susza, a w niektórych miejscach również zły stan sieci wodociągowych sprawiają coraz więcej problemów ich zarządcom. W ostatnich tygodniach w kilku gminach powiatu wystosowali oni do mieszkańców apele o racjonalne korzystanie z wody.

W Pasymiu pojawiły się kłopoty z zapewnieniem jej dostaw o odpowiednim ciśnieniu. Jak zapewnia prezes ZGK Ireneusz Rosik, spółka kładzie duży nacisk na zdiagnozowanie przyczyny tego stanu rzeczy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Zarządzamy rozległą siecią wodociągową, częściowo bardzo starą, bo jeszcze przedwojenną, która w wielu przypadkach nie jest naniesiona na mapy. Biorąc to pod uwagę, znalezienie przyczyny słabego ciśnienia wody, która leży ponad półtora metra pod ziemią, jest trudne – tłumaczy prezes. Przyznaje, że spółka otrzymuje wiele sygnałów w tej sprawie od mieszkańców. Dlatego apeluje do nich, by do czasu znalezienia przyczyny awarii nie podlewali oni ogródków i trawników w godzinach od 18.00 do 22.00.

Z podobną prośbą do społeczności gminy Dźwierzuty zwrócił się prezes tamtejszej spółki komunalnej Kazimierz Skonieczny. W szczególności prosimy o radykalne ograniczenie lub wręcz rezygnację z podlewania i nawadniania terenów zielonych, tj. trawników, miejsc wypoczynku i rekreacji - czytamy w jego komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej gminy.

Ten sam problem sygnalizuje również kierownik ZGKiM w Kamionku Aleksander Godlewski, prosząc mieszkańców, aby ograniczyli używanie wody z wodociągów publicznych do celów innych niż bytowe. - Mamy przypadki, że dzwoni do nas pani, że ma słabe ciśnienie. Jadę do niej i widzę, że ona podlewa ogródek z jednej strony domu, mąż z drugiej, a jeszcze chodzi spryskiwacz – relacjonuje kierownik Godlewski. Uspokaja przy okazji, że z wodami podziemnymi, które zaopatrują sieć wodociągową nie ma na razie problemu. Pojawia się on głównie wieczorową porą, kiedy spada w niej ciśnienie. - Przepisy mówią, że musi być ono nie mniejsze niż 1 atmosfera i nie większe niż 6. Jak będzie np. 1,5, to piecyk gazowy już się nie włączy, nie będzie działać deszczownica pod prysznicem – wyjaśnia kierownik. Mieszkańcom radzi, że jeśli już muszą podlać ogródek, to niech robią to rano i wykorzystują w tym celu deszczówkę.

(ew), (o){/akeebasubs}