Mieszkańcy gminy Jedwabno zapłacą w przyszłym roku wyższe podatki od nieruchomości. Zdaniem wójta podwyżki to efekt polityki obecnego rządu wobec samorządów, które w coraz większym stopniu muszą borykać się z obciążeniami nakładanymi na nie przez państwo.

Podnieśli podatki
Nowe stawki podatku od nieruchomości radni gminy Jedwabno przyjęli jednogłośnie

W przyszłym roku w gminie Jedwabno wzrosną stawki podatku od nieruchomości. Uchwałę w tej sprawie, po dyskusjach prowadzonych w trakcie komisji, przyjęli radni podczas wrześniowej sesji. W przypadku budynków mieszkalnych lub ich części opłata wzrośnie o 5 groszy {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}i wyniesie 81 gr/m2. Za nieruchomości związane z prowadzeniem działalności gospodarczej trzeba będzie zapłacić 21,50 zł/m2, czyli o 2,50 zł więcej niż w bieżącym roku. Za budynki związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych stawka sięgnie 4,87 zł/m2 (wzrost o 9 groszy). Z kolei właściciele domków letniskowych i obiektów służącym celom rekreacyjnym zapłacą 8,05 zł/m2, podczas gdy obecnie jest to kwota 7,90 zł/m2.

Konieczność wprowadzenia podwyżek wójt Sławomir Ambroziak tłumaczy polityką obecnego rządu, która, jego zdaniem, mocno uderza w samorządy. Chodzi m.in. o zwolnienie z podatku osób do 26. roku życia, zwiększenie kwoty wolnej od podatku czy zmniejszenie PIT-u z 18 do 17%. We wszystkich tych daninach udział miały samorządy. Do tego dochodzą jeszcze obowiązujące od września podwyżki dla nauczycieli, które nie w pełni pokrywa rządowa subwencja. W przypadku gminy Jedwabno stanowi ona tylko 54% kosztów. Humorów samorządowcom nie poprawiają również zapowiedzi podniesienia płacy minimalnej. Wójt Ambroziak, na podstawie wyliczeń firmy doradczej, szacuje, że w gminnej kasie zabraknie około 1 mln złotych. - Żeby pokryć te straty musimy wprowadzić podwyżki podatków i opłat oraz dokonać cięć budżetowych – nie pozostawia złudzeń. Zapewnia, że stawki zostały skalkulowane tak, by społeczność mocno ich nie odczuła. - Z jednej strony nie jest to skok na kasę mieszkańców, z drugiej strony staramy się zapewnić środki na normalne funkcjonowanie gminy – mówi włodarz.

Podejrzewa, że za polityką rządu kryje się niechęć wobec samorządów dużych miast niesprzyjających obecnej władzy. To powoduje, że rykoszetem obrywają także małe gminy. - Miejmy nadzieję, że wybory się skończą 13 października, a wraz z nimi ten festiwal obietnic – dzieli się swoimi oczekiwaniami Ambroziak. Z jego stanowiskiem zgadza się część radnych. Przewodnicząca Rady Gminy Elżbieta Brzóska przypomina, że coraz więcej instytucji państwowych, takich jak np. policja wyciąga ręce do samorządów, prosząc o dofinansowanie. Z kolei radny Daniel Dunajski apeluje o mobilizację podczas nadchodzących wyborów. - Zastanówmy się bardzo mocno przy urnach, czy warto swoim głosem wspierać to, co rząd nam, samorządowcom i mieszkańcom szykuje – mówi Dunajski.

(ew){/akeebasubs}