Nie było łatwo, ale w końcu się udało. Radni z gminy Jedwabno uchwalili podwyżkę stawek za odbiór odpadów komunalnych. Nadal będą one naliczane od gospodarstwa, a nie od osoby, co początkowo rozważano. Najboleśniej podwyżkę odczują ci, którzy śmieci nie segregują. Teraz przyjdzie im zapłacić aż cztery razy więcej niż mieszkańcom prowadzącym segregację.

Podwyżka z bólem serca
Podczas dyskusji o podwyżce, radni mieli niewesołe miny. Daniel Dunajski przyznawał, że zagłosował „za” z ciężkim sercem

ŻEBY BYŁO SPRAWIEDLIWIE

Uchwaleniu nowych stawek za odbiór śmieci w gminie Jedwabno towarzyszyła gorąca dyskusja. Radni rozważali dwie propozycje naliczania opłat. Pierwsza zakładała przejście na system pobierania ich od osoby, tak jak ma to miejsce np. w Szczytnie, Pasymiu i Dźwierzutach. Druga przewidywała pozostanie przy obecnym, od gospodarstwa. Ostatecznie przeważyła dotychczasowa opcja, choć nieco zmodyfikowana. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Gospodarstwa podzielono na: 1-osobowe, 2-3-osobowe, 4-5-osobowe, 6-7-osobowe oraz 8- i więcej. W tej sytuacji pozostało jeszcze ustalić wysokość nowych stawek, ale i tu nie było łatwo. Początkowo planowano gospodarstwom jednoosobowym ustalić opłatę w wysokości 30 zł, podczas gdy gospodarstwom powyżej 8 osób – 120 zł. Jednak wtedy okazałoby się, że w tych większych kwota „na głowę” wynosić będzie tylko 15 zł. - W dużych gospodarstwach są często dwie, a nawet trzy rodziny – zauważa wójt Sławomir Ambroziak. Tyle też powinno się złożyć deklaracji. Przeważnie jednak składana jest jedna. Zgodnie z obowiązującym orzecznictwem, aby z gospodarstwa złożone były odrębne deklaracje, muszą one spełniać warunek posiadania oddzielnej kuchni i oddzielnie się stołować. - Kto teraz będzie chodził po domach i to sprawdzał? - zastanawia się Ambroziak.

ZA NIESEGREGOWANE CZTERY RAZY DROŻEJ

Ostatecznie przyjęte przez radnych stawki są o 5 zł niższe niż przewidywała pierwotna propozycja i od 1 marca wynosić będą: gospodarstwo 1-osobowe – 25 zł, 2 – 3-osobowe – 45 zł, 4 – 5-osobowe – 65 zł, 6-7-osobowe – 85 zł, 8 i więcej – 115 zł. Takie opłaty udało się ustalić na podstawie wyliczeń, z których wynika, że mieszkańcy są w stanie ograniczyć ilość odpadów zmieszanych i zaoszczędzić na tym ok. 56 tys. zł.

Najbardziej „po kieszeni” dostaną ci mieszkańcy, którzy uchylają się od segregacji śmieci. Zapłacą oni czterokrotność uchwalonych stawek. - Wychodzimy tym samym naprzeciw projektowi rządowemu – uzasadnia Ambroziak. - Musimy robić wszystko, aby było jak najmniej odpadów zmieszanych – dodaje, przypominając, że ich tona kosztuje obecnie w ZGOK-u 418 zł, podczas gdy tona plastiku, szkła czy papieru – 1 zł. Nie zmieni się za to stawka dla letników. Nadal będą oni płacić 204 zł rocznie za śmieci segregowane i 408 zł za niesegregowane.

LUDZIE NAS ATAKUJĄ

Radni, uchwalając podwyżkę, przyznawali, że robią to z ciężkim sercem. - Staraliśmy się wypracować naprawdę najrozsądniejszy dla mieszkańców przedział cenowy. Na komisji toczyła się bardzo zacięta dyskusja, w jaki sposób te stawki mają być przyjęte – mówił radny Daniel Dunajski. Podczas podejmowania uchwały troje radnych wstrzymało się od głosu. - Ludzie atakują nas, że to my przyjmujemy te stawki – mówi Kamila Szczepańska, która, podobnie jak radni Jan Mil i Iwona Arbatowska wstrzymała się od głosu. Według niej przyjęty podział nie jest do końca sprawiedliwy, choć przyznaje, że jeszcze gorszym rozwiązaniem byłoby naliczanie opłaty od osoby.

(ew){/akeebasubs}