Handlowcy z targowiska w Jedwabnie łapią się za głowę. Od przyszłego roku pobierane od nich opłaty placowe wzrosną od 50 do 200 procent. - Decyzja radnych najbardziej dotknie „zwykłych” mieszkańców gminy, którzy kupują u nas towary – ostrzegają kupcy.

Podwyżki nawet o 200 procent

PODATKI WYŻSZE NIŻ ZAPOWIEDZI

Radni w gminie Jedwabno zatwierdzili nowe stawki podatków i opłat lokalnych, które obowiązywać będą w przyszłym roku. Przed głosowaniem przewodnicząca Maria Sienkiewicz zapowiedziała, że według przedstawionych przez wójta propozycji wszystkie stawki podatków od nieruchomości mają wzrosnąć o 4%, czyli o zakładany wskaźnik inflacji.

– Żeby było sprawiedliwie – tłumaczyła na sesji przewodnicząca, rozmijając się jednak z prawdą. W rzeczywistości podatki, w niektórych pozycjach, wzrosną blisko dwukrotnie więcej. Tak będzie w przypadku podatku od 1m2 gruntu, za który „zwykli” mieszkańcy zapłacą 0,28 zł (dotychczas 0,26 zł). O ponad 5%, z 0,76 do 0,80 zł wzrośnie stawka za grunt pod działalność gospodarczą. O 4% pójdzie natomiast w górę podatek za mieszkanie (z 0,65 do 0,68 zł/m2) oraz budynki, w których prowadzona jest działalność gospodarcza. Ich właściciele do obecnych 17 zł za 1 m2 będą musieli dorzucić 68 gr. Uchwała przeszła przy jednym głosie wstrzymującym.

REWOLUCJA NA TARGOWISKU

Zdecydowanie większe podwyżki dotkną handlowców z gminnego targowiska. Dotychczas osoby sprzedające z tzw. ręki płaciły za dzień 10 zł, a za stoisko – 20 zł. Pozostali – 15 zł. Od nowego roku wszyscy zapłacą jednakową stawkę – 30 zł. Wśród radnych nie było w tym przypadku jednomyślności. Radny Szczepan Worobiej uważa, że 20 zł byłoby kwotą wystarczającą. Większość, ośmioro radnych była jednak za pierwszym wariantem, troje opowiedziało się przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Handlowcy są oburzeni. – To jest wyzysk człowieka przez człowieka – komentuje decyzję radnych Eugeniusz Kaczyński, przedsiębiorca ze Szczytna, który przyjeżdża do Jedwabna w każdy wtorek i piątek.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Dla porównania podaje, że w Szczytnie opłata wynosi 15 zł, a w Pasymiu i Dźwierzutach 10 zł. Tam nawet poza sezonem, od października do maja, obniżono stawkę do 5 zł. - A tu przez cały rok trzeba płacić 20 zł, a od nowego roku 30. To drożej niż Warszawie – nie kryje rozgoryczenia pan Eugeniusz. Taka polityka lokalnych władz, według niego, bije przede wszystkim w miejscową społeczność, szczególnie starszych, którzy dominują wśród klientów targowiska. Od nowego roku będą mieli do wyboru, albo drożej płacić za oferowane im towary, albo zaopatrywać się w nie w Szczytnie. Część handlowców zapowiada już, że na pewno nie będzie przyjeżdżać do Jedwabna w sezonie zimowym.

Urszula Kurowska z Olsztyna zauważa przy tym, że w Jedwabnie nie ma sklepów z odzieżą. Ludzie zdani są więc na rynek, albo wyjazdy do Szczytna. Z kolei Katarzyna Sobol ze Szczytna przypomina, że niedawno wraz z pozostałymi handlowcami zwróciła się do wójta, aby przynajmniej w sezonie zimowym obniżyć im podatek. – W tym okresie handel tu jest na granicy opłacalności – mówi pani Katarzyna. - W odpowiedzi otrzymaliśmy informację o drastycznej podwyżce. Radni zwyczajnie z nas zakpili.

WYRÓWNYWANIE SZANS

Wójt Krzysztof Otulakowski uważa, że handlowcy nie powinni narzekać. W wysokość stawki wliczone są koszty obsługi targowiska, m.in. utrzymanie toalet i sprzątanie. – Za darmo nic nie ma – mówi wójt dodając, że dochody z tytułu opłat targowych przynoszą do kasy gminy tylko 3 tys. zł. Według niego wyrównają się teraz szanse. – Co mają powiedzieć nasi miejscowi handlowcy prowadzący sklepy, płacący wszystkie daniny i zatrudniający ludzi? A tutaj krótka piłka, ktoś wpada i wypada i tyle go widzieli. Jednym z miejscowych „sklepikarzy” jest radny Szczepan Worobiej. On jednak nie uważa się za poszkodowanego. – Powinniśmy kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeżeli ktoś stoi i marznie wiele godzin, aby uhandlować 200 czy 300 zł, z czego jeszcze musi 30 zł oddać i pokryć koszty to nie ma mu czego zazdrościć – twierdzi radny. Jeden z handlujących na rynku uważa natomiast, że w tym wszystkim zabrakło dobrej woli przedstawicieli władz. – Szkoda, że przed planowaną podwyżką wójt i radni nie przyszli do nas i nie zapytali co o tym sądzimy. Tak dzieje się przecież w innych miejscowościach.

(o)

{/akeebasubs}