Odrzucenie Zielonego Ładu, wypowiedzenie paktu migracyjnego, niskie i proste podatki, tania energia oraz szczelne granice – to obietnice, które mieszkańcom Szczytna złożył kandydat na prezydenta z Konfederacji Sławomir Mentzen. Na spotkaniu z nim frekwencja dopisała, ale na pl. Juranda pojawili się głównie młodzi sympatycy polityka, niemający jeszcze praw wyborczych.

Pogoni nieudolnych polityków
- Polscy politycy z reguły na niczym się nie znają i nic im nie wychodzi – mówił do swoich licznie zgromadzonych na pl. Juranda zwolenników Sławomir Mentzen

PRZYWRÓĆMY KARĘ ŚMIERCI

Sławomir Mentzen z Konfederacji jest pierwszym kandydatem na urząd prezydenta, który podczas swojego kampanijnego objazdu kraju odwiedził Szczytno. Spotkanie z nim odbyło się w środę 5 lutego na pl. Juranda. Mimo wieczorowej pory i chłodnej aury, frekwencja dopisała. W gronie sympatyków kandydata znaleźli się głównie młodzi, a nawet bardzo młodzi mieszkańcy, wśród których jest on popularny za sprawą swoich filmików zamieszczanych na tik – toku.

Sławomirowi Mentzenowi towarzyszyli poseł na sejm RP Grzegorz Płaczek i europoseł Ewa Zajączkowska – Hernik. Ten pierwszy mobilizował zwolenników Konfederacji do udziału w wyborach. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Nasze sondaże pokazują, że wszystko zależy od was. W tej politycznej walce o normalność, o bezpieczną Polskę będzie się liczyć każdy uścisk dłoni, każda rozmowa, każdy płot i każdy baner – mówił. Z kolei Ewa Zajączkowska – Hernik ostrzegała przed skutkami wprowadzenia paktu migracyjnego, podkreślając, że napływ obcokrajowców sprawi, że Polska przestanie być bezpiecznym krajem. Przywołując przykłady z Europy Zachodniej, gdzie dochodzi do aktów przemocy ze strony imigrantów, domagała się przywrócenia kary śmierci za najcięższe przestępstwa. - Ci ludzie nie respektują innego prawa poza prawem siły i nic innego do nich nie przemawia – argumentowała. Krytykowała również głównych konkurentów Mentzena w wyścigu do fotela prezydenckiego – Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego. - Potrzebujemy prezydenta całkowicie niezależnego, który ma stabilne poglądy – mówiła. - Czy wy wiecie, jakie poglądy ma pan Nawrocki? Bo ja nie. Przecież to człowiek wydelegowany przez Prawo i Sprawiedliwość – przekonywała. Z kolei poglądy Trzaskowskiego określiła jako „tęczowe”. - Tylko teraz kreuje się na wielkiego patriotę, suwerenistę. Nawet ostatnio przyznał, że są dwie płcie – ironizowała europoseł.

ODBIERZE ORDERY

Europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska – Hernik postulowała przywrócenie kary śmierci

Główny mówca wieczoru, Sławomir Mentzen nie zostawił suchej nitki na rządzącej Polską od lat klasie politycznej. Wytykał politykom nieudolność, marnotrawstwo publicznych pieniędzy, niekompetencję oraz brak dbałości o polskie interesy. - Polscy politycy z reguły na niczym się nie znają i nic im nie wychodzi – mówił. Krytykował politykę historyczną, która, według niego, kreuje Polaków na pomocników nazistów. Do tego, jak przekonywał, nagradzane przez prezydentów były i są osoby oczerniające Polskę na arenie międzynarodowej. - Jak zostanę prezydentem, to poodbieram im te ordery. Poodbieram je każdemu, kto kłamie na temat Polski – deklarował Mentzen.

ZASTOPUJE CENZURĘ

Wiele krytycznych uwag miał także do polityki zagranicznej. - Polski rząd nie jest szanowany na Zachodzie, bo nie stawia warunków, wszystko oddaje za darmo i na wszystko się zgadza – mówił.

Zapowiedział, że odrzuci europejski Zielony Ład, nazywając go „gigantyczną bzdurą”. Stanowczo opowiedział się przeciw przyjmowaniu imigrantów z Azji i krajów muzułmańskich, przywołując statystyki, z których wynika, że to oni najczęściej dopuszczają się przestępstw. Te dane, według niego, są jednak przed społeczeństwami ukrywane, bo w krajach Europy Zachodniej obowiązuje cenzura. - W Wielkiej Brytanii za słowa, które wam powiedziałem, poszedłbym na 3 lata do więzienia, a w Niemczech zapłaciłbym 10 tys. euro kary – mówił Mentzen, ostrzegając, że i w Polsce minister sprawiedliwości Adam Bodnar pracuje już nad podobnymi regulacjami prawnymi.

NIE WYŚLE ŻOŁNIERZY NA UKRAINĘ

Kandydat Konfederacji obiecywał, że jeśli zostanie prezydentem, to żaden polski żołnierz nie zostanie wysłany na Ukrainę. - Żaden polski żołnierz nie zginie nigdy za Donbas albo Krym – zapowiadał. Z usta kandydata padły też obietnice obniżenia i uproszczenia systemu podatkowego, doprowadzenia do zmniejszenia cen energii oraz uszczelnienia granic, a także zaprzestania faworyzowania zagranicznych korporacji i wspierania rodzimej gospodarki.

(ew){/akeebasubs}