Szczycieński Warsztat Terapii Zajęciowej włączył się do ogólnopolskiego pogotowia strajkowego. Głównym postulatem protestujących było zwiększenie środków na funkcjonowanie tych placówek. Po ubiegłotygodniowych rozmowach z minister Elżbietę Rafalską, jest na to szansa.
Ogólnopolskie Forum WTZ od kilku lat domaga się zwiększenia kwoty finansowania tych placówek. Dwa lata temu udało im się wywalczyć wzrost o 100 złotych, ale to ciągle za mało. Dlatego pod koniec kwietnia przedstawiciele tego środowiska skierowali do rządu pismo, w którym domagają się uwarunkowania kwoty finansowania od wskaźnika 80% płacy minimalnej lub poprzez zmianę obowiązującego wzoru algorytmu.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Obecnie finansowanie na jednego uczestnika warsztatu wynosi 1480 zł miesięcznie. Zdaniem kierownik, to niewystarczająca kwota. - Staramy się, aby poziom prowadzonych u nas zajęć nie był niższy, ale za to musimy dokonywać cięć gdzie indziej – tłumaczy. Z tego powodu uczestnicy mają okrojone wycieczki i niższe kieszonkowe. - Pracownicy prowadzący zajęcia otrzymują niskie pensje, przez co wielu z nich odchodzi – ubolewa Dorota Studniak. Według niej wypracowany podczas rozmów z minister kompromis nie jest w pełni satysfakcjonujący, ale stanowi krok w dobrym kierunku. - Najważniejsze, że wreszcie nasze środowisko zostało zauważone i ktoś w końcu z nami rozmawia – podsumowuje, dodając, że sprawie na pewno pomógł niedawny głośny protest osób niepełnosprawnych i ich rodzin w sejmie.
Celem WTZ-ów jest przygotowanie osób niepełnosprawnych do podjęcia pracy. Do szczycieńskiej placówki, jedynej takiej w powiecie, uczęszcza obecnie 50 uczestników. Zajęcia odbywają się w pracowniach: audiowizualnej, krawieckiej, rękodzieła, kompetencji i umiejętności zawodowych, dekoracyjnej, plastycznej, gospodarstwa domowego, rehabilitacji i rekreacji oraz technicznej.
(ew){/akeebasubs}
