Zachłanność ludzi nie zna granic. Ofiarami tego są w tym okresie jelenie, pozbywające się poroża. - By je pozyskać, niektórzy nasi mieszkańcy chodzą całymi rodzinami za zwierzyną, płosząc ją. Najlepsi „specjaliści” potrafią przejść nawet 20 kilometrów, posuwając się przy tym do kłusownictwa – mówi Bogdan Komosiński, sołtys Piasutna.
Przełom lutego i marca to okres, w którym jelenie zaczynają pozbywać się poroża. Stanowi ono niezłą gratkę dla poszukiwaczy. I choć nie ma w tym nic nagannego, to niewinne z pozoru hobby coraz częściej przybiera nieetyczny charakter. Za wszystkim oczywiście kryją się pieniądze. Za kilogram poroża można na skupie otrzymać 100 zł, a nawet 2-3-krotnie więcej. Właśnie w pogoni za zyskiem coraz więcej poszukiwaczy decyduje się tropić zwierzęta, zmuszając je do ciągłego przemieszczania się. Jak informują przedstawiciele Lasów Państwowych, zdarzają się przypadki, gdy jelenie wypłaszane są petardami, a chciwy zbieracz „tropi” je quadem. Najprawdopodobniej to właśnie była przyczyną tragedii w województwie zachodniopomorskim. Wypłoszona chmara przeszło 30 jeleni weszła na zamarznięte jezioro. Lód nie wytrzymał i mimo ofiarnej akcji strażaków 18 zwierząt utonęło.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z bulwersującymi sytuacjami mamy też do czynienia w powiecie szczycieńskim. - Ludzie chodzą całymi rodzinami za zwierzyną. Najlepsi „specjaliści” potrafią przejść nawet 20 kilometrów – mówi Bogdan Komosiński, sołtys Piasutna. - Niektórzy nawet chwalą się na YouTubie, pokazując całe podwórko wyłożone dziesiątkami poroży. Niedawno jego znajomy widział jak koło zakładu „Skalika” wyszło na drogę około 70 sztuk jeleni. - Stado było spocone. Jedne zwierzęta stały na jezdni, inne w rowie, wszystkie przy tym były zdezorientowane i wystraszone prawdopodobnie przez ludzi poszukujących poroży – dodaje.
Stosowane przez nich metody są coraz bardziej wyrafinowane. Niektórzy na ścieżkach leśnych, którymi przemieszcza się zwierzyna, zastawiają pułapki, wieszając sznurki na wysokości poroża. - Jak jeleń zaczepi się o niego, to szarpie się w potężnym stresie, aż spadnie mu poroże – mówi sołtys Komosiński. Dochodzi nawet do tego, że spłoszone dzikie zwierzęta szukają schronienia w miejscowych gospodarstwach. Jedna z sarenek, uciekając prawdopodobnie przed łapanką, kilka dni temu pojawiła się na posesji Wiesława Piekarskiego w Piasutnie. - Chodzi sobie po niej i w każdym momencie może pobiec do lasu, ale woli być tutaj – mówi pan Wiesław. Dziwi się przy tym, że takie nieetyczne postępowanie ludzi zachłannych na pieniądze nie spotyka się ze zdecydowaną reakcją odpowiedzialnych za ochronę środowiska służb i instytucji.
NIE BYŁO SYGNAŁÓW
- Dotychczas nie mieliśmy żadnych sygnałów odnośnie nieetycznego zbierania poroży – informuje Adam Gełdon, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Spychowo.
Przyznaje, że ściganie ludzi stosujących takie praktyki byłoby trudne, bo nikomu przecież nie można zabronić chodzenia po lesie. - Często widzę jak ludzie krzątają się tam to w lewo to w prawo, rozglądając za porożem, podobnie jak w lecie za grzybami. Nie czynią jednak tego w szybkim pędzie – zauważa leśnik. Jedynym do przyjęcia działaniem jest według niego edukacja. - Możemy jedynie uświadamiać ludzi, że zwierzaki muszą mieć spokój w lesie. Poroże można znaleźć wszędzie i na otwartych przestrzeniach, środku pola, łąkach, na zrębie leśnym, a nawet na środku drogi leśnej. Nie ma reguły, nie trzeba wcale za zwierzyną chodzić, bo to jest loteria gdzie zrzuci poroże – mówi Adam Gełdon.
(o)
CO TO JEST POROŻE?
Poroże to twardy, kostny twór, który noszą samce krajowych jeleniowatych. Ma rolę reprezentacyjną – pozwala demonstrować siłę i możliwości reprodukcyjne. Bywa orężem do walki z rywalami. Po okresie godów w zasadzie przestaje być potrzebne i jest zrzucane. Pozbywanie się poroża i jego odrastanie to coroczny proces.
JAKIE SĄ CENY POROŻA JELENIA?
Za kilogram skupy w całej Polsce płacą nawet sto złotych. Jak podają Lasy Państwowe, cena zaczyna się od kilkudziesięciu złotych za kilogram, a za największe okazy płaci się dwu-, trzykrotnie więcej. Najlepsi zbieracze przechwalają się w internecie, że w jednym sezonie potrafią na porożach zarobić po kilka lub kilkadziesiąt tysięcy złotych.
KTO KIEDY PORZUCA POROŻE?
od lutego do kwietnia – jelenie
od października do marca – łosie
od października do listopada – sarny
od kwietnia do maja – daniele
KTO KUPUJE POROŻA?
Poroża trafiają najczęściej do odbiorców poza granicami Polski, m.in. do Niemiec. Tu są proszkowane i sprzedawane do krajów Dalekiego Wschodu, bo tam w takiej postaci uznawane są za afrodyzjak. Z poroży wytwarza się też oryginalne przedmioty użytkowe i galanterię. Stanowi także ozdobę i może być wykorzystane jako mebel lub wieszak. Produkuje się z nich też np. gryzaki dla zwierząt.{/akeebasubs}
