Większość mieszkańców powiatu szczycieńskiego objętych kwarantanną i izolacją z powodu koronawirusa, stosuje się do nałożonych na nie rygorów. Tak wynika z danych Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie, której funkcjonariusze na bieżąco sprawdzają przestrzeganie procedur. Pracy mają dużo, bo tylko do końca minionego tygodnia takich osób było ponad tysiąc.

Pomachaj swojemu dzielnicowemu
Policjanci, po przyjeździe pod dany adres, dzwonią do kontrolowanych osób, prosząc, by te pojawiły się w oknie i im pomachały

ROSNĄCE LICZBY

Od 16 marca do 20 listopada policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie sprawdzili 8118 osób przebywających w kwarantannie lub izolacji z powodu koronawirusa. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Nie zawsze byli i są to mieszkańcy naszego powiatu. W okresie wiosenno – letnim nasze kontrole obejmowały m.in. warszawiaków, którzy woleli ten czas odosobnienia spędzić w swoich domkach na Mazurach, a nie w blokach w Warszawie – mówi st. sierż. Izabela Cyganiuk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.

Dane dotyczące osób przebywających w kwarantannie lub izolacji do szczycieńskiej jednostki trafią codziennie do godziny 10.00 z komendy wojewódzkiej. Ta z kolei otrzymuje je z sanepidu. W ostatnim czasie liczby te są znacząco większe niż w minionych tygodniach. - Na dziś (20 listopada – red.) mamy 1020 takich osób, a jeszcze w poprzedni weekend było ich 680 – porównuje policjantka. Dodaje, że przy takiej liczbie funkcjonariusze nie są w stanie odwiedzić każdego codziennie. Dlatego robią to co drugi, trzeci dzień. Wspierają ich w tym żołnierze wojsk obrony terytorialnej oraz posiłki skierowane z KWP.

W LESIE NIKOGO NIE ZARAZI

Nie wszyscy skierowani na kwarantannę lub izolację respektują obowiązujące ich zasady. - Niedawno pewien pan z gminy Dźwierzuty poszedł na spacer do lasu, tłumacząc, że przecież tam nikogo nie zarazi. Inny mieszkaniec, zamiast siedzieć w domu, wybrał się po zakupy do apteki. Zdarzyła się także sytuacja, kiedy ojciec z synem poszli wyrzucić śmieci akurat w momencie, kiedy przyjechała do nich policja – opowiada Izabela Cyganiuk, podkreślając, że kontrola, jak to kontrola może się zdarzyć o dowolnej godzinie.

Policjanci, po przyjeździe pod dany adres, dzwonią do kontrolowanych osób, prosząc, by te pojawiły się w oknie i im pomachały. Jak mówi rzecznik szczycieńskiej komendy, od wybuchu pandemii do 20 listopada, odnotowano 49 przypadków złamania zasad kwarantanny i izolacji. Wobec osób, które się tego dopuściły skierowano wnioski o ukaranie do sądu, bo prawo w takich sytuacjach nie daje możliwości wystawienia mandatu. Najczęściej łamiący przepisy karani byli grzywnami do 500 złotych. - Najwięcej przypadków naruszania zasad kwarantanny mieliśmy na samym początku pandemii – informuje Izabela Cyganiuk.

Osoby samotne, potrzebujące pomocy np. przy zrobieniu codziennych zakupów, mogą zgłaszać to policjantom. Ci skontaktują się wtedy z pracownikami odpowiednich miejskich lub gminnych ośrodków pomocy społecznej, które zorganizują wsparcie.

POLICJANCI JUŻ PRAWIE ZDROWI

Kilka tygodni temu ognisko koronawirusa wykryto także w Komendzie Powiatowej Policji. Zakażonych było wtedy kilkunastu funkcjonariuszy. Jak zapewnia st. sierż. Cyganiuk, sytuacja jest już jednak opanowana. - Obecnie w izolacji przebywa tylko dwóch policjantów – informuje rzecznik.

(ew){/akeebasubs}