Wyciąg do pływania na desce, park linowy, trampoliny dla dzieci – takie m.in. atrakcje planują stworzyć na półwyspie pochodzący ze Szczytna mieszkańcy Warszawy zainteresowani dzierżawą tego terenu. Władzom miasta pomysł przypadł do gustu.
Teren półwyspu od lat pozostaje niezagospodarowany, choć padają różne propozycje wykorzystania tego atrakcyjnego ze względu na położenie miejsca. Niedawno szef powiatowych struktur SLD Arkadiusz Leska sugerował, że mogłaby tu powstać średniowieczna osada rycerska. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób inwestycja miałaby zostać sfinansowana i jakie byłyby koszty jej utrzymania. Ostatnio do Urzędu Miejskiego zgłosiło się kilkoro młodych ludzi pochodzących ze Szczytna, a obecnie mieszkających w Warszawie. Zwrócili się do burmistrz Danuty Górskiej z prośbą o możliwość wydzierżawienia półwyspu na 10 lat. Swój wniosek motywują zamiarem wybudowania kompleksu sportowego służącego zarówno dzieciom, jak i dorosłym.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Miałby się on składać z wakeparku – wyciągu do pływania na desce, parku linowego oraz kilku mniejszych obiektów do ćwiczeń, w tym profesjonalnych trampolin, a także bram do uprawiania crossfitu – ćwiczeń siłowych na świeżym powietrzu. Na terenie półwyspu planują również postawienie budynku administracyjno – sanitarnego z małą gastronomią oraz wypożyczalnią sprzętu. Mamy nadzieję, że projekt wpisuje się w Pani wizję zagospodarowania obszaru półwyspu i da nam możliwość przyczynienia się do rozwoju miasta – piszą potencjalni inwestorzy we wniosku do burmistrz. Ich zamiary podobają się władzom miasta. Wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk podkreśla, że wpisują się one w miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. – To bardzo dobry pomysł, zwłaszcza że miasto nie poniosłoby tu żadnych kosztów – uważa Kaczmarczyk, dodając, że od lat oczekiwano działań samorządu zmierzających do zagospodarowania półwyspu. Tymczasem, zdaniem wiceburmistrza, powinni się tym zająć zewnętrzni inwestorzy. – To najgorsza z możliwych opcji, gdy samorząd bierze się za biznes – przekonuje. Krzysztof Kaczmarczyk zapewnia, że osoby zainteresowane dzierżawą półwyspu są „bardzo dobrze zorientowane w temacie”. Zapowiada, że władze miasta zaproszą je na rozmowę. Jeśli podtrzymają swój zamiar, ogłoszony zostanie przetarg na dzierżawę.
(ew)
{/akeebasubs}
