Istnieje duża szansa na to, że przy sklepach znajdujących się przy nowo wyremontowanej drodze w Warchałach, pojawią się postulowane przez handlowców miejsca parkingowe. Taką wstępną deklarację złożył im dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Szczytnie, który wraz z wójtem wizytował teren. Jest jednak małe „ale” - parkingi mają być dzierżawione przez przedsiębiorców i to oni będą odpowiadać za to, co się na nich dzieje.

Poprawią drogę w Warchałach
Zarząd Dróg Powiatowych proponuje handlowcom wydzierżawienie miejsc parkingowych obok prowadzonych przez nich sklepów

GDZIE TU ZAPARKOWAĆ?

Przed dwoma tygodniami pisaliśmy o problemach właścicieli sklepów i barów usytuowanych przy nowo wyremontowanej drodze w Warchałach. Narzekali oni, że po zakończeniu wartej 3 mln zł inwestycji, obowiązuje tu bezwzględny zakaz zatrzymywania się, co znacząco utrudnia dostawy towarów oraz zniechęca klientów, którzy nie mogą zaparkować nawet na chwilę, aby zrobić zakupy. Nasi rozmówcy skarżyli się również na źle wykonane odwodnienie drogi skutkujące tym, że po większych opadach tworzą się na niej ogromne kałuże.

BĘDĄ DZIERŻAWIĆ I PILNOWAĆ

Artykuł nie pozostał bez echa. W ubiegłym tygodniu do Warchał udali się wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Szczytnie Rafał Wilczek oraz odpowiedzialny za projekty pracownik techniczny tej instytucji. Spotkali się oni z właścicielami sklepów i barów, aby wypracować satysfakcjonujące ich rozwiązanie problemu. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Po dyskusjach z przedsiębiorcami wprowadziliśmy trochę korekt - mówi dyrektor Wilczek. Zapowiada stworzenie przy sklepach po 2 – 3 miejsc parkingowych. Mają być one dzierżawione przez sklepikarzy, ale pod jednym warunkiem. - Oni będą musieli o nie dbać i mieć je pod opieką oraz decydować o ich przeznaczeniu, bo my nie jesteśmy od parkingów, tylko od dróg. Powinny to być miejsca wyłącznie dla klientów sklepów – tłumaczy szef ZDP. Sklepikarze narzekali również na kierowców rozwijających na wyremontowanym odcinku zbyt duże prędkości. Okazuje się, że i na to ma być sposób. Na wjeździe na drogę i na jej końcu zaprojektowane zostały dwa progi zwalniające. - Być może po sezonie będziemy je demontować – mówi Wilczek.

Podjęto też rozmowy z właścicielką pobliskiego hotelu w sprawie poprawy odwodnienia. Część wód ma być kierowana na należący do niej teren, na co już wyraziła zgodę.

ŻEBY TYLKO SPEŁNILI OBIETNICĘ

Wójt Ambroziak przekonuje, że w przypadku oddawanych do użytku dróg zawsze trzeba odczekać kilka miesięcy, aby zorientować się, jak one „pracują”. - Pewnych rzeczy na etapie projektowania i wykonania inwestycji nie da się przewidzieć. Dopiero obserwacje drogi pokazują, co trzeba poprawić – mówi włodarz.

Właściciele sklepów, z którymi rozmawialiśmy, są usatysfakcjonowani zaproponowanymi im rozwiązaniami. Cieszą się, że ich postulaty spotkały się z szybką reakcję decydentów, ale, jak zauważają, wpływ na to miał artykuł w „Kurku”. - Teraz liczymy tylko na to, że dotrzymają oni obietnicy – mówią.

(ew){/akeebasubs}