Nietypowo, bo pod wodą odbył się finał sprzątania świata w ośrodku wczasowym „Nemo”. W miniony weekend płetwonurkowie i strażacy usuwali nieczystości z dna oraz przybrzeżnych okolice jez. Łęsk.

Porządki w głębinach
Pierwsze efekty podwodnego sprzątania świata – gruz i butelki zebrane z dna jeziora

Głównym organizatorem ekologicznej imprezy – Ogólnopolskiego Finału Podwodnego Sprzątania Świata był klub płetwonurków Aquadiver z Olszytna. Odbyła się ona w miniony weekend w ośrodku wczasowym „Nemo”, położonym nad jeziorem Łęsk. Jak nam mówi Miłosz Dąbrowski, instruktor nurkowania, na finały przyjechało przeszło stu płetwonurków z całego kraju.

Pogoda dopisała, było w ciepło, więc przeciętnie każdy z nurków spędził pod wodą ok. 45 minut.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Zebraliśmy kilkadziesiąt kilogramów śmieci – relacjonuje Miłosz Dąbrowski. Najczęściej płetwonurkowie wyciągali z wody plastikowe i szklane butelki, torby, kubki oraz talerze, a nawet czapki, czy... buty. Wśród nieczystości nie zabrakło też cegieł i gruzu.

Do akcji przyłączyli się także strażacy z Linowa pod wodzą naczelnika Gabriela Łomiaka. Zbierali nieczystości z terenu przyległego do jeziora oraz z wód przybrzeżnych. - Odpadami napełniliśmy kilka okazałych worków – mówi Łukasz Elbruda, członek pięcioosobowej ekipy strażackiej. Finałowi podwodnego sprzątania świata towarzyszyły też chwile rozrywki. Pierwszego dnia zwieńczeniem wysiłków płetwonurków było wspólne ognisko, drugiego koncert muzyczny.

(map){/akeebasubs}