Budynek po dawnym posterunku policji w Dźwierzutach został wystawiony na przetarg. Wersja zagospodarowania go na lokale komunalne nie przeszła. Podobny los czeka obiekt, w którym do niedawna mieściło się przedszkole.

Posterunek na sprzedaż

Niezagospodarowany od trzech lat budynek, w którym wcześniej znajdował się posterunek policji, zostanie sprzedany. Taką decyzję na wniosek wójta podjęli radni z komisji inicjatyw gospodarczych.

Radna Joanna Wróż uważa jednak, że celowym byłoby przeznaczenie obiektu na lokale komunalne. - Mamy bardzo dużo podań o nie. Poza tym są jeszcze osoby z eksmisją - zauważa radna.

Wójt Czesław Wierzuk twierdzi jednak, że takie rozwiązanie byłoby bardzo kosztowne. - To jest stary budynek, a gmina nie dysponuje żadnymi środkami na jego remont. Żeby wprowadzić do niego ludzi wszystko trzeba byłoby zrobić na tip top – tłumaczy. Z kolei procedura pozyskania środków zewnętrznych na ten cel jest bardzo skomplikowana. Dawny posterunek został wyceniony na 160 tys. zł. Dochód z jego sprzedaży został wpisany do planu tegorocznych dochodów. - Musimy go zrealizować, aby mieć środki na inwestycje, które służą celowi publicznemu, a nie pojedynczym osobom – podkreśla wójt.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Zapowiada, że gmina nie przewiduje w najbliższym czasie budowy mieszkań komunalnych czy socjalnych. - Optujemy raczej za tym, żeby w nowym bloku, który zamierza postawić prywatny inwestor wykupić 2-3 nieduże lokale. Chcemy mieć je w rezerwie – mówi Wierzuk. Poza tym na cele mieszkaniowe adaptowane są pojedyncze pomieszczenia w Targowskiej Woli (pozyskane od GS-u) i Olszewkach. Wójt przy okazji powołuje się na własne obserwacje z czasu kampanii wyborczej, gdy odwiedzał mieszkańców gminy. Zauważył wówczas, że sporo lokali w gminie stoi pustych. Pozostawiają je ludzie wyjeżdżający w inne rejony kraju i świata. Radzi więc tym, którzy szukają mieszkań, aby nawiązali kontakt z właścicielami pustostanów i „dogadali się”.

– Gmina nie jest w stanie zapewnić mieszkań wszystkim potrzebującym. Każdy indywidualnie powinien zainteresować się swoim losem - podpowiada. W pierwszej kolejności gmina musi zapewnić dach nad głową rodzinom z wyrokami eksmisyjnymi. Jeżeli nie ma w swoich zasobach lokalu socjalnego płaci czynsz właścicielowi, w którym ona przebywa. Obecnie są dwa takie przypadki. - Póki co bardziej nam się to opłaca niż adaptowanie na ten cel budynku – tłumaczy Wierzuk.

(o)

{/akeebasubs}