Transport uczniów niepełnosprawnych z terenu gminy Dźwierzuty do placówek edukacyjnych w Szczytnie odbywa się bez opiekuna. - To niezgodne z przepisami – alarmuje radny Andrzej Lorkowski. Przez 15 lat ta sytuacja nikomu jednak nie przeszkadzała.
Gmina Dźwierzuty, tak jak inne samorządy z powiatu szczycieńskiego, ma w swoich obowiązkach dowóz uczniów niepełnosprawnych do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego i Ponadlokalnego Centrum Rehabilitacyjno-Edukacyjnego w Szczytnie. Dzieci i młodzież przewożone są trzema małymi busami bez opiekuna. Jego rolę pełni kierowca. To nie podoba się radnemu Andrzejowi Lorkowskiemu. – Z ustawy wynika, że gmina ma zapewnić niepełnosprawnym nie tylko dowóz, ale i opiekę – zauważa radny. Zdaniem urzędników takiej potrzeby w przypadku gminy Dźwierzuty nie ma.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Podobnego zdania jest Marek Flisiak świadczący usługi przewozowe uczniów niepełnosprawnych, m.in. na terenie gminy Dźwierzuty. Transportem medycznym zajmuje się od 35 lat. - Po przybyciu na miejsce zamieszkania odbieram dziecko od rodziców, pomagam mu wsiąść do samochodu i zapinam pasy bezpieczeństwa. Po zawiezieniu na zajęcia szkolne pomagam wysiąść i przekazuję pracownikowi szkoły – relacjonuje przewoźnik. Dodaje, że przez cały okres swojej wieloletniej pracy nie usłyszał ani jednej uwagi czy skargi na niedostateczną opiekę nad przewożonymi uczniami. - Ja ich wożę od małego, dziś niektórzy z nich mają już brody czy wąsy.
Radnego Lorkowskiego to nie przekonuje. - Kierowca, siedząc za kierownicą, może nie widzieć co się dzieje z dzieckiem. Dobrze, że do tej pory nie było nieszczęśliwego przypadku, ale w każdej chwili może się zdarzyć – ostrzega.
Wójt Marianna Szydlik sceptycznie podchodzi do argumentacji radnego, ale zapowiada, że w nowej umowie z przewoźnikiem, która obowiązywać będzie od września br., zostanie zawarty wymóg obecności opiekuna. To pochłonie jednak dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem trzech opiekunów. Teraz gmina płaci przewoźnikowi 9 tys. zł miesięcznie. - Zatrudnienie tylko jednego opiekuna podniesie wydatki samorządu o 6 tys. zł – szacuje Agnieszka Śladowska. Nie wyklucza, że trzeba będzie wrócić do rozwiązania, które obowiązywało wcześniej, gdy niepełnosprawnych rozwożono jednym autobusem. Wtedy jednak dowóz trwał dwie godziny, co wywoływało protesty rodziców. - Jeszcze za rządów wójta Wierzuka złożyli oni petycję, żeby zamiast dużego autobusu jeździły dwa małe busy. Tak się stało, a od dwóch lat jeżdżą już trzy, co zdecydowanie skraca czas jazdy – mówi Marek Flisiak.
- Sprawa jest delikatna – nie ukrywa Agnieszka Śladowska.
(o)
Kierujmy się zdrowym rozsądkiem
Mariusz Drężek, kierownik Referatu Oświaty, Kultury, Promocji i Sportu w Urzedzie Gminy Szczytno: - Dowóz uczniów z niepełnosprawnością do placówki edukacyjnej to ustawowy obowiązek gminy. Ustawa o systemie oświaty nakłada na jednostki samorządu terytorialnego obowiązek zapewnienia dzieciom z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego bezpłatnego transportu oraz opieki podczas przejazdu do przedszkoli, szkół i placówek. Przepisy nie zabraniają, aby rolę opiekuna pełnił kierowca. Oczywiście trzeba się w tym przypadku kierować logiką i zdrowym rozsądkiem. W naszej gminie do szkół dowozimy około 40 uczniów niepełnosprawnych, w większości małymi busami. Jeśli mamy do czynienia z średnim lub wysokim stopniem niepełnosprawności, oczywiście dodatkowy opiekun jest niezbędny. W sytuacjach, kiedy u przewożonych uczniów stwierdzone są tylko lekkie upośledzenia, rolę opiekuna sporadycznie może pełnić kierowca.{/akeebasubs}
